Reforma zarządzania administracją Walonii pod ostrzałem – związki zawodowe rozważają skargę do Rady Stanu
Reforma zasad powoływania najwyższych kadr kierowniczych w administracji Walonii, forsowana przez minister ds. służby publicznej Jacqueline Galant (MR), może po wejściu w życie trafić do sądu...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Reforma zasad powoływania najwyższych kadr kierowniczych w administracji Walonii, forsowana przez minister ds. służby publicznej Jacqueline Galant (MR), może po wejściu w życie trafić do sądu administracyjnego. Rozporządzenie, ostatecznie zatwierdzone 16 lipca przez waloński rząd MR-Les Engagés i opublikowane w sierpniu w dzienniku urzędowym Moniteur belge, wcześniej spotkało się z ostrą krytyką w opinii Rady Stanu (Conseil d’État/Raad van State). Obecnie złożenie skargi na nowe przepisy rozważają związki zawodowe CGSP/ACOD i ACV/CSC.
Spis treści
Związki mówią o braku prawdziwych konsultacji
Rząd Walonii uruchomił w piątek procedurę obsadzania wakujących stanowisk w najwyższym kierownictwie administracji. Chodzi między innymi o stanowisko nowego administratora generalnego SPW, czyli walońskiej służby publicznej, oraz jego odpowiednika we Wspólnocie Francuskiej Belgii (Fédération Wallonie-Bruxelles).
„Jest 90 procent szans, że złożymy skargę” – zapowiada Stéphane Jaumonet, sekretarz federalny CGSP/ACOD w sekcji ministerstw. Podobnego kroku nie wyklucza również drugi z największych związków zawodowych. Jak przekazano, ACV/CSC dla sektora publicznego analizuje możliwość przyłączenia się do skargi.
Główny zarzut wobec minister Galant dotyczy braku rzeczywistych konsultacji. CGSP/ACOD powołuje się przy tym na opinię Rady Stanu z 13 maja. Organ przypomniał w niej, że samo przedstawienie projektu jako faktu dokonanego, wobec którego jedynie zasięga się stanowiska reprezentatywnych organizacji związkowych, nie realizuje celu wyznaczonego przez ustawodawcę.
Sporne pojęcie mandatu kontraktowego
Zdaniem CGSP/ACOD część zmian wprowadzonych między pierwotną wersją projektu a jego ostatecznym kształtem nigdy nie była przedmiotem negocjacji z partnerami społecznymi.
„W wersji końcowej wprowadzili pojęcie mandatu kontraktowego dla osób wykonujących władzę publiczną, w tym dla najwyższych kadr kierowniczych SPW, ale to nowe pojęcie nigdzie nie zostało zdefiniowane. Mogłoby ono zresztą objąć cały szereg funkcji w administracji” – ocenia Stéphane Jaumonet.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy waloński rząd nie uwzględnia uwag Rady Stanu, aby doprowadzić reformę do końca. Minister energii Cécile Neven (MR) nie wzięła pod uwagę wstępnych zastrzeżeń tego organu podczas reformy dopłat do renowacji budynków i obecnie ryzykuje uchylenie przyjętych przepisów.
Rada Stanu widzi zbyt dużą rolę rządu
Chcąc szerzej otworzyć najwyższe stanowiska kierownicze dla kandydatów wywodzących się z sektora prywatnego, minister Galant zniosła obowiązek posiadania certyfikatu zarządzania publicznego. Reformę przedstawia jako sposób na profesjonalizację oraz odpolitycznienie najwyższych szczebli administracji.
Rada Stanu ma jednak wątpliwości, czy przyjęte rozwiązania zapewniają wystarczające gwarancje niezależności i bezstronności. Jak zauważa organ, ze względu na niemal wyłączny udział rządu lub jednostki SPW Support w procedurze nowy mechanizm prowadzi do znacznego zwiększenia swobody oceny po stronie właściwego organu.
Nie wskazując wprost na ryzyko upolitycznienia, Rada Stanu uznała, że procedura wymaga zasadniczej przebudowy, tak aby zapewniała większe gwarancje obiektywizmu, niezależności i bezstronności.
Gabinet minister broni rozwiązań
Gabinet Jacqueline Galant zapewnia, że uwagi Rady Stanu zostały uwzględnione. „Zewnętrzny assessment oceniający kompetencje menedżerskie i przywódcze kandydatów będzie miał charakter eliminujący. Rząd nie będzie mógł przesłuchać osoby, która go nie zaliczyła. Idziemy dalej, jeśli chodzi o odpolitycznienie” – przekonuje resort.