Ekspert energetyczny ostrzega: ceny gazu zostaną przełożone na rachunki od 1 kwietnia
Ekspert ds. energii Luc Pauwels powiedział w programie informacyjnym “Het Journaal” na antenie VRT 1, że Europa znajduje się obecnie w samym centrum kryzysu naftowego. Bezpośrednią...
Ekspert ds. energii Luc Pauwels powiedział w programie informacyjnym “Het Journaal” na antenie VRT 1, że Europa znajduje się obecnie w samym centrum kryzysu naftowego. Bezpośrednią przyczyną jest blokada ruchu tankowców w Cieśninie Ormuz po irańskich atakach na jednostki transportujące ropę i gaz z Zatoki Perskiej. Zdaniem eksperta ceny oleju napędowego wzrosły już o 30 procent w porównaniu z okresem sprzed konfliktu, a od 1 kwietnia mieszkańcy Belgii odczują również wyraźny wzrost cen gazu, który na rynkach podwoił się względem lutego.
Spis treści
Kryzys większy niż te z lat 70.
Pauwels zestawił obecną sytuację z historycznymi kryzysami naftowymi. W 1973 r. dzienna podaż ropy spadła o 9 procent, a w 1978 r. o 8 procent. Tym razem skala problemu jest jeszcze większa – dzienny niedobór dostaw sięga 10,7 procent. Ekspert zaznacza przy tym, że obecny kryzys ma głębszy, strukturalny charakter. W przeszłości chodziło głównie o zakłócenia w transporcie surowców, natomiast teraz uszkodzone zostały również instalacje wydobywcze i przetwórcze ropy oraz gazu w regionie Zatoki Perskiej. Władze tych państw przyznają, że ich odbudowa może potrwać lata.
Tankowce dotrą najwcześniej za miesiąc
Ekspert nie przewiduje szybkiej poprawy sytuacji w zakresie dostaw do Europy. Jak wyjaśnił, sam transport tankowca z Zatoki Perskiej do portów w Antwerpii lub Zeebrugge zajmuje co najmniej miesiąc. Oznacza to, że nawet natychmiastowe wznowienie żeglugi w Cieśninie Ormuz nie przełoży się szybko na zwiększenie dostaw – efekty byłyby widoczne dopiero po kilku tygodniach.
Rachunki za gaz pójdą w górę od kwietnia
Pauwels podkreślił, że wzrost cen paliw jest już odczuwalny – olej napędowy podrożał o około 30 procent względem poziomu sprzed konfliktu. W najbliższym czasie podwyżki obejmą także gaz ziemny. Ceny na rynkach są obecnie dwukrotnie wyższe niż w lutym, a od 1 kwietnia zostaną przeniesione na rachunki odbiorców.