Mikromobilność współdzielona w Belgii notuje rekordowe wzrosty – wpływ strajku i droższych paliw
Alternatywne środki transportu zyskują w Belgii coraz większą popularność w związku z trwającym strajkiem generalnym oraz wzrostem cen paliw wywołanym napięciami na Bliskim Wschodzie. Z danych firmy...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Alternatywne środki transportu zyskują w Belgii coraz większą popularność w związku z trwającym strajkiem generalnym oraz wzrostem cen paliw wywołanym napięciami na Bliskim Wschodzie. Z danych firmy Bolt, działającej w sektorze współdzielonej mikromobilności, wynika, że liczba przejazdów hulajnogami elektrycznymi, rowerami elektrycznymi oraz usługami przewozowymi typu VTC wzrosła w kraju aż o 67 procent.
Spis treści
Ogólnokrajowy strajk z 12 maja 2026 r. dodatkowo utrudnia codzienne przemieszczanie się mieszkańców Belgii, jednak według przedstawicieli branży obserwowany wzrost zainteresowania alternatywnymi formami transportu ma charakter znacznie bardziej trwały i wykracza poza jednorazowe zakłócenia komunikacyjne.
Wzrost wyraźnie większy niż rok temu
Choć cieplejsza pogoda tradycyjnie sprzyja korzystaniu z mikromobilności w okresie wiosennym, obecna dynamika wzrostu jest zdecydowanie większa niż w poprzednich latach.
W analogicznym okresie ubiegłego roku Bolt odnotował wzrost aktywności na poziomie około 30 procent. Oznacza to, że tegoroczne wyniki są wyższe aż o 37 punktów procentowych. Firma podkreśla, że ostatnie dwa tygodnie były najlepszym okresem w historii działalności platformy pod względem liczby przejazdów.
Zdaniem przedstawicieli sektora duży wpływ na zmianę zachowań transportowych mają obecne napięcia geopolityczne oraz ich konsekwencje gospodarcze. Coraz więcej osób mieszkających w Belgii wybiera hulajnogi i rowery elektryczne jako podstawowy środek transportu w mieście.
Rosnące ceny paliw oraz ogólna presja inflacyjna powodują, że mieszkańcy coraz częściej szukają tańszych alternatyw dla samochodu.
Strajki zmieniają przyzwyczajenia komunikacyjne
Dane z wcześniejszych protestów pokazują, że strajki mają istotny wpływ na sposób przemieszczania się mieszkańców. Podczas poprzednich akcji protestacyjnych liczba przejazdów hulajnogami i rowerami elektrycznymi rosła nawet o 70 procent.
Firma zauważyła również, że przejazdy realizowane w czasie protestów były średnio o 25 procent dłuższe niż w standardowe dni robocze. Wskazuje to na fakt, że użytkownicy wykorzystywali mikromobilność nie tylko do krótkich przejazdów, ale także do zastępowania części tras obsługiwanych zwykle przez transport publiczny.
Według Bolt podobny scenariusz obserwowany jest także podczas obecnego strajku generalnego, który powoduje poważne zakłócenia w funkcjonowaniu komunikacji publicznej w całej Belgii.
Zmiana, która może zostać na dłużej
Przedstawiciele branży podkreślają, że obecny wzrost zainteresowania współdzieloną mikromobilnością nie jest wyłącznie chwilową reakcją na strajk czy wysokie ceny paliw. Coraz wyraźniej widoczna staje się głębsza zmiana w podejściu do mobilności miejskiej.
Połączenie czynników ekonomicznych i ekologicznych sprawia, że współdzielone hulajnogi oraz rowery elektryczne stają się coraz ważniejszym elementem codziennych dojazdów w dużych miastach.
Według analiz firmy konsultingowej Oliver Wyman rozwój mobilności współdzielonej mógłby do 2030 r. ograniczyć liczbę kilometrów pokonywanych samochodami osobowymi w największych europejskich metropoliach o około 20 procent. W efekcie emisje w miastach mogłyby spaść nawet o 40 procent.