Kazirodztwo w Belgii – blisko jedna osoba na dziesięć deklaruje, że padła jego ofiarą
Około 9 procent mieszkańców Belgii, czyli niemal jedna osoba na dziesięć, doświadczyło w życiu kazirodztwa – podaje agencja Belga, powołując się na organizacje Patouche oraz Ensemble contre...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Około 9 procent mieszkańców Belgii, czyli niemal jedna osoba na dziesięć, doświadczyło w życiu kazirodztwa – podaje agencja Belga, powołując się na organizacje Patouche oraz Ensemble contre l’inceste. Ich zdaniem oznacza to, że liczba ofiar w skali kraju przekracza milion, a samo zjawisko należy traktować jako „pilny problem o znaczeniu ogólnokrajowym”. Badanie, przedstawiane jako pierwsze tego typu w Belgii, przeprowadził w kwietniu instytut Dedicated na reprezentatywnej próbie ponad 2 000 osób, przy marginesie błędu wynoszącym 2,19 procent. Zostało ono sfinansowane dzięki zbiórce społecznościowej.
Spis treści
Obie organizacje zaznaczają, że wynik ten należy uznać za wartość minimalną. Badanie nie objęło bowiem części osób, które nie są w stanie nazwać siebie ofiarami – m.in. pacjentów oddziałów psychiatrycznych, osób bezdomnych, osób, które zmarły w wyniku samobójstwa, a także tych, które nadal pozostają w fazie zaprzeczania lub doświadczają amnezji pourazowej. Zgodnie z obecną definicją prawną kazirodztwo obejmuje czyny o charakterze seksualnym popełnione wobec osoby małoletniej przez członka rodziny pierwszego, drugiego lub trzeciego stopnia. Przy takim ujęciu 7 procent ankietowanych deklaruje, że padło ofiarą takich czynów przed ukończeniem 18. roku życia. Odsetek ten wzrasta do 9 procent, gdy do grona sprawców włączy się także kuzynów i kuzynki. Wśród ofiar jest 12 procent kobiet i 6 procent mężczyzn.
Ofiary często bardzo młode
Z badania wynika, że dwie trzecie ofiar to kobiety, a trzy czwarte sprawców stanowią mężczyźni. W przypadku jednej trzeciej ofiar poniżej 55. roku życia czyny rozpoczęły się, gdy miały one od czterech do sześciu lat. Jedna czwarta osób z tej grupy wskazuje, że przemocy dopuściło się wobec nich kilku członków rodziny.
Najczęściej wskazywanym sprawcą jest kuzyn – mówi o nim 24 procent ofiar, a wśród kobiet odsetek ten sięga 29 procent. Następnie wymieniani są wuj, wskazywany przez 23 procent ofiar, ojciec – przez 18 procent, oraz brat – przez 13 procent. W 69 procentach przypadków sprawca był osobą pełnoletnią, natomiast 25 procent czynów popełniły osoby nieletnie.
Zjawisko obecne we wszystkich grupach społecznych
Kazirodztwo występuje w podobnym stopniu we wszystkich warstwach społecznych – podkreślają organizacje. Częściej zgłaszane jest w Brukseli, gdzie 14 procent ankietowanych deklaruje, że padło jego ofiarą, wobec 7 procent we Flandrii i 6 procent w Walonii.
Deklarowana przemoc przybierała różne formy. Ofiary mówią o napaściach seksualnych w 86 procentach przypadków, o jednym lub wielu gwałtach w 45 procentach, o aktach ekshibicjonizmu w 45 procentach, o powtarzających się zwierzeniach o charakterze seksualnym w 40 procentach, o molestowaniu seksualnym w 33 procentach oraz o byciu świadkiem przemocy seksualnej wobec innych osób w 17 procentach przypadków. 13 procent badanych deklaruje, że zmuszono ich do pozowania do zdjęć lub nagrań o charakterze erotycznym bądź pornograficznym.
Milczenie i brak wsparcia
Badanie pokazuje również, że 40 procent ofiar nigdy nie powiedziało bliskim o tym, czego doświadczyły. Wśród osób w wieku 55 lat i starszych odsetek ten sięga 59 procent. Blisko połowa ujawnień nastąpiła już po okresie, w którym dochodziło do czynów, natomiast 22 procent miało miejsce jeszcze w jego trakcie.
Uzyskanie pomocy nadal pozostaje rzadkością. Siedem ofiar na dziesięć twierdzi, że nigdy nie korzystało z opieki psychologicznej, a 85 procent deklaruje, że nigdy nie objęto ich opieką medyczną w związku z doznaną przemocą. W 46 procentach przypadków najbliższe otoczenie podało ujawnienie w wątpliwość, a 30 procent ofiar przyznaje, że po zabraniu głosu zostało wykluczonych z rodziny.
Dwie trzecie ofiar uważa, że nie zapewniono im ochrony przed sprawcami. W 69 procentach przypadków sprawcy nigdy nie przyznali się do czynów, a jedynie 24 procent zostało wykluczonych lub odsuniętych od rodziny. Również korzystanie z drogi sądowej pozostaje ograniczone. Z badania wynika, że 85 procent ofiar nigdy nie złożyło zawiadomienia, a wśród osób w wieku 55 lat i starszych odsetek ten wzrasta do 98 procent. Tam, gdzie zawiadomienie zostało złożone, 26 procent spraw umorzono, a 37 procent zakończyło się skazaniem.
Organizacje apelują o reakcję polityków
W obliczu tych danych Patouche oraz Ensemble contre l’inceste domagają się m.in. objęcia kuzynów i kuzynek prawną definicją kazirodztwa, która obecnie ogranicza się do wybranych członków najbliższej rodziny. Po rozszerzeniu tej definicji 29 procent mieszkańców Belgii deklaruje, że zna jedną lub więcej osób, które padły ofiarą takich czynów – podkreślają organizacje.
Obie organizacje ubolewają również nad brakiem specjalistycznych szkoleń dla osób, których zadaniem jest rozpoznawanie, wysłuchanie i wspieranie ofiar – od pediatrów, psychologów, lekarzy rodzinnych i psychiatrów, przez policjantów, adwokatów i sędziów, po nauczycieli oraz opiekunki dziecięce. Sytuację tę określają jako „niezrozumiałą”, a samo kazirodztwo nazywają poważnym problemem zdrowia publicznego.
Organizacje opowiadają się za obowiązkowymi szkoleniami w zainteresowanych sektorach, zarówno dla osób już pracujących, jak i dla przyszłych specjalistów, a także za kampaniami profilaktycznymi w przedszkolach i szkołach podstawowych. – Najwyższy czas uczynić z tego priorytet polityczny i zainwestować w profilaktykę, ochronę oraz wsparcie ofiar – podkreślają Patouche i Ensemble contre l’inceste. Zdaniem obu organizacji konieczne jest przekształcenie instytucji szkolnych, pozaszkolnych, wymiaru sprawiedliwości, ochrony zdrowia oraz struktur odpowiedzialnych za ochronę dzieci.
Osoby dotknięte przemocą seksualną w rodzinie mogą w Belgii skorzystać z bezpłatnej i anonimowej linii 1712, przeznaczonej do pytań dotyczących przemocy i krzywdzenia dzieci, z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 103, a także ze wsparcia stowarzyszenia SOS Inceste Belgique pod numerem 02 646 60 73.