Susza w Walonii coraz groźniejsza – rozważane ograniczenie ciśnienia wody i rekwizycja prywatnych studni
W Walonii już 15 gmin wprowadziło ograniczenia dotyczące korzystania z wody, a sytuacja staje się coraz poważniejsza. W ciągu kilku dni stan skrajnej suszy ma objąć cały region. Coraz większy...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W Walonii już 15 gmin wprowadziło ograniczenia dotyczące korzystania z wody, a sytuacja staje się coraz poważniejsza. W ciągu kilku dni stan skrajnej suszy ma objąć cały region. Coraz większy niepokój budzą możliwości produkcji i dystrybucji wody pitnej, tymczasem mimo apeli jej zużycie nadal rośnie. Rozważane są już rozwiązania nadzwyczajne, w tym ograniczenie ciśnienia w sieci oraz rekwizycja prywatnych ujęć wody.
Spis treści
Obecnie w stanie skrajnej suszy znajdują się prowincje Namur i Luksemburg oraz wschodnia część prowincji Liège. W ciągu najbliższych dziesięciu dni podobna sytuacja ma objąć pozostałe prowincje Walonii, ponieważ prognozowane opady pozostaną niewielkie.
Kolejne gminy z ograniczeniami
W porównaniu z ubiegłym tygodniem zarządzenia ograniczające korzystanie z wody wydało sześć kolejnych gmin. Do Bouillon, Léglise, Manhay, Rochefort, Saint-Hubert, Trois-Ponts, Vresse-sur-Semois, Tenneville i Rouvroy dołączyły Chimay, Theux, Stoumont, Chiny, Libin i Libramont.
Ograniczenia dotyczą zazwyczaj podlewania trawników, napełniania basenów oraz mycia samochodów.
Apele nie przynoszą skutku
„Komunikaty uświadamiające mieszkańcom potrzebę rozsądnego zużycia najwyraźniej nie przynoszą efektu” – powiedziała Stéphanie Ernoux, rzeczniczka Cortex, struktury odpowiedzialnej za zarządzanie sytuacjami kryzysowymi w Walonii, która podsumowała aktualny stan suszy. „Wciąż obserwujemy wzrost zużycia, mimo że susza się utrzymuje. Coraz więcej dystrybutorów wody zgłasza nam swoje obawy”.
Apele są przekazywane przez władze gmin w mediach społecznościowych, na stronach internetowych, a czasami również za pośrednictwem ulotek dostarczanych do skrzynek pocztowych. Ponieważ ich skuteczność pozostaje niewielka, dystrybutorzy ponownie apelują o rozsądne korzystanie z wody pitnej.
Jak ostrzega rzeczniczka Cortex, obecna sytuacja odpowiada tej, którą obserwowano pod koniec sierpnia i na początku września w ostatnim suchym roku, czyli w 2022 r. Od kilku tygodni obowiązuje pierwsza faza niżówki, wyznaczająca próg możliwości produkcji wody. Przepływ zbliża się do 19 metrów sześciennych na sekundę, co jest już sygnałem alarmowym. Wejście w drugą fazę niżówki oznaczałoby ograniczenie produkcji wody.
Niskie poziomy wód i poszukiwanie rezerw
Poziom wód w warstwach wodonośnych jest niższy od normy sezonowej, a miejscami nawet niższy niż w suchych latach z okresu 2019-2023. Wiele lokalnych ujęć nie nadaje się obecnie do wykorzystania, a pobieranie wody z cieków staje się coraz trudniejsze z powodu spadającego poziomu wody. Pod szczególną obserwacją znajdują się gminy zaopatrywane z zapory w Nisramont.
Do odbiorców we Flandrii i Brukseli skierowano prośby o ograniczenie poboru wody. Dystrybutorzy szukają jednocześnie alternatywnych źródeł, wykorzystując cysterny, rezerwy zgromadzone w kamieniołomach oraz studnie.
„Możemy zarekwirować prywatne studnie” – zapowiedziała rzeczniczka Cortex. „Rozważamy to. Najpierw jednak moglibyśmy ograniczyć ciśnienie w godzinach szczytowego zużycia. Nie zdarzyło się to nigdy, odkąd prowadzony jest monitoring suszy, a gminy wydają zarządzenia o ograniczeniach”.