Belgia zużywa najwięcej rosyjskiego gazu od sześciu lat – pół roku przed unijnym zakazem importu
W 2025 r. 11,6 procent gazu zużytego przez mieszkańców Belgii pochodziło z Rosji – wynika z danych SPF/FOD Economie (Federalne Ministerstwo Gospodarki). To większy udział niż przed rozpoczęciem...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W 2025 r. 11,6 procent gazu zużytego przez mieszkańców Belgii pochodziło z Rosji – wynika z danych SPF/FOD Economie (Federalne Ministerstwo Gospodarki). To większy udział niż przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie i wyraźny kontrast wobec unijnego obowiązku odejścia od rosyjskiego gazu w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.
Na pół roku przed wejściem w życie unijnego zakazu importu rosyjskiego gazu Belgia zużywa go najwięcej od sześciu lat – informują w piątek L’Echo oraz De Tijd, powołując się na najnowsze dane SPF/FOD Economie.
Według nowych danych ministerstwa dotyczących pochodzenia surowca, spośród całego gazu zużytego w Belgii w ubiegłym roku 11,6 procent pochodziło z Rosji. Aby znaleźć równie wysoki udział rosyjskich dostaw w belgijskim zużyciu gazu, trzeba cofnąć się do 2019 r. Ten wzrost stoi w sprzeczności z deklarowanym dążeniem do uniezależnienia się od rosyjskiego gazu po ograniczeniu dostaw przez Moskwę i po inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. Właśnie wtedy udział rosyjskiego gazu w rynku osiągnął najniższy poziom i spadł poniżej 5 procent belgijskiego zużycia.
Rekordowy import skroplonego gazu
Wraz z trwaniem wojny udział rosyjskiego gazu w Belgii szybko zaczął ponownie rosnąć. Do belgijskich odbiorców nie trafia już wprawdzie rosyjski gaz przesyłany gazociągiem, ale import skroplonego gazu ziemnego (LNG), dostarczanego drogą morską, wzrósł do rekordowego poziomu. Za pośrednictwem terminalu importowego Fluxys w Zeebrugge do odbiorców w Belgii trafiło w ubiegłym roku 17,6 terawatogodziny rosyjskiego gazu – więcej niż łącznie w czterech latach poprzedzających wojnę.