Belgijsko-izraelski mieszkaniec Uccle objęty skargami dotyczącymi naruszeń prawa humanitarnego w Gazie
Belgijsko-izraelski obywatel mieszkający w Uccle jest przedmiotem dwóch nowych skarg złożonych przed brukselskim wymiarem sprawiedliwości. Palestyński dziennikarz oraz stowarzyszenie prawa...
Belgijsko-izraelski obywatel mieszkający w Uccle jest przedmiotem dwóch nowych skarg złożonych przed brukselskim wymiarem sprawiedliwości. Palestyński dziennikarz oraz stowarzyszenie prawa belgijskiego zarzucają mu udział w poważnych naruszeniach międzynarodowego prawa humanitarnego w Strefie Gazy. Informację ujawniły w środę dzienniki Le Soir i De Morgen.
Mohammed Alhelou, 24-letni dziennikarz, który schronił się w Europie po dokumentowaniu konfliktu w Gazie, relacjonuje, że podczas pracy reporterskiej stał się celem ataku, mimo że był wyraźnie rozpoznawalny dzięki kamizelce kuloodpornej z napisem “press”. W kamizelce utkwił pocisk snajperski. Próbując ustalić, skąd padł strzał, dziennikarz wraz z Hind Rajab Foundation porównał dane o przemieszczaniu się izraelskiej jednostki wojskowej “Refaim”, której nazwa oznacza po hebrajsku “duch”, z udokumentowaną obecnością samego reportera w szpitalu Nasser. To zestawienie doprowadziło ich do A.B., obywatela belgijsko-izraelskiego, którego od października ubiegłego roku obejmuje już śledztwo karne wszczęte przez prokuraturę federalną.
Dwie skargi z powództwem cywilnym
9 czerwca złożono dwie skargi z powództwem cywilnym: jedną skierowaną bezpośrednio przeciwko A.B., drugą przeciwko nieznanemu sprawcy. Do działań przyłączyła się Hind Rajab Foundation, założona przez działacza Dyaba Abou Jajaha. Tego dnia pełnomocnik skarżących, mecenas Jan Fermon, informował Le Soir, że prokuratura brukselska nie nadała jeszcze biegu nowym postępowaniom.