Śmierć siedmioletniego Hamzy – sąd decyduje o dalszym areszcie dla trojga podejrzanych
Troje podejrzanych w sprawie śmierci siedmioletniego Hamzy stanęło w środę przed izbą doradczą sądu w Brukseli, która ma rozstrzygnąć o przedłużeniu ich tymczasowego aresztowania. Jak podaje dziennik...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Troje podejrzanych w sprawie śmierci siedmioletniego Hamzy stanęło w środę przed izbą doradczą sądu w Brukseli, która ma rozstrzygnąć o przedłużeniu ich tymczasowego aresztowania. Jak podaje dziennik Het Laatste Nieuws, 24-letniemu wujowi chłopca postawiono zarzut zabójstwa, natomiast 27-letnia matka dziecka i jej 22-letnia znajoma są podejrzewane o nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w niebezpieczeństwie. Przed posiedzeniem głos zabrali obrońcy całej trójki.
Spis treści
Znajoma matki: natychmiast wezwałam pomoc
Jak przekazała adwokat Lise De Greef, znajoma matki utrzymuje, że to ona wezwała służby ratunkowe. Kobieta mieszkała na poddaszu, na ostatnim piętrze budynku, i twierdzi, że w chwili zdarzenia niczego nie widziała ani nie słyszała. Dopiero gdy usłyszała krzyk matki Hamzy, miała zejść niżej, żeby sprawdzić, co się dzieje, a następnie natychmiast wezwać karetkę.
Ta kwestia stanowi istotny element śledztwa. Według świadków między momentem, w którym życie dziecka było zagrożone, a wezwaniem pomocy upłynąć miał pewien czas. Młoda kobieta, która od początku lipca przebywała w budynku razem z matką Hamzy, nie zgadza się z podejrzeniem o nieudzielenie pomocy.
Wuj przyznaje się do uderzenia, ale kwestionuje kwalifikację
Jak wyjaśnia adwokat Ibrahim Uckuyulu, jego klient przyznaje, że uderzył siostrzeńca, kwestionuje jednak kwalifikację czynu jako zabójstwa. Obrońca podkreśla, że mężczyzna nigdy nie chciał śmierci dziecka.
Zwraca też uwagę na inną okoliczność: w środę jego klient miał być przede wszystkim zaniepokojony losem siostry i jej znajomej oraz wyrażać nadzieję, że obie zostaną zwolnione z aresztu.
„Matka jest załamana”
„Matka jest załamana i przeżywa żałobę po stracie syna” – powiedział jej obrońca, mecenas Philippe Roels. Jak podkreśla, kobieta sama uważa się za ofiarę, a w areszcie objęta jest opieką psychologa. Adwokat nie chciał rozwijać wątku treści jej zeznań ani ewentualnego wcześniejszego znęcania się, odsyłając te pytania do dalszego przebiegu śledztwa.
Decyzja bez rozstrzygania o winie
Cała trójka została zatrzymana po zdarzeniu, a w piątek sędzia śledczy zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Izba doradcza sądu ma teraz orzec, czy areszt zostanie przedłużony, nie wypowiadając się przy tym o winie podejrzanych. Śledztwo w sprawie dokładnych okoliczności śmierci Hamzy jest kontynuowane.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Belgii można skontaktować się z bezpłatną linią wsparcia 1712, działającą w sprawach przemocy.