Firma z Flandrii przerabia ciężarówki z silnikiem Diesla na elektryczne – tańsza alternatywa dla nowych pojazdów
Firma Trova z siedzibą w Lommel we Flandrii planuje corocznie przekształcać około 4 000 wycofanych z eksploatacji ciężarówek z silnikiem Diesla w w pełni elektryczne pojazdy. Po modernizacji mają one...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Firma Trova z siedzibą w Lommel we Flandrii planuje corocznie przekształcać około 4 000 wycofanych z eksploatacji ciężarówek z silnikiem Diesla w w pełni elektryczne pojazdy. Po modernizacji mają one oferować zasięg około 350 kilometrów na jednym ładowaniu, co czyni je odpowiednim rozwiązaniem dla transportu regionalnego. Istotną zaletą jest koszt – konwersja może być nawet o 130 000 euro tańsza niż zakup nowej ciężarówki elektrycznej.
Spis treści
Silnik elektryczny zamiast Diesla
Trova ma już za sobą dwie udane przebudowy. Jak wyjaśnia główny inżynier firmy Marco Caponi, proces polega na usunięciu silnika spalinowego i zastąpieniu go napędem elektrycznym. W miejscu zbiornika paliwa instalowany jest zestaw baterii o dużej pojemności. Choć operacja jest skomplikowana, pozostaje zdecydowanie tańsza niż zakup nowego pojazdu.
Silnik elektryczny zajmuje nawet trzykrotnie mniej miejsca niż jednostka wysokoprężna, co pozwala lepiej zagospodarować przestrzeń techniczną. Dodatkowo wymaga znacznie mniej serwisowania. Koszt przebudowanej ciężarówki wynosi około 200 000 euro, podczas gdy nowy elektryczny pojazd ciężarowy może kosztować nawet 330 000 euro.
Drugie życie dla ciężarówek
W trakcie modernizacji wymieniane są zużyte elementy, takie jak silnik i skrzynia biegów, natomiast podwozie oraz układ hamulcowy pozostają i są ponownie wykorzystywane. Jak podkreśla Caponi, dotychczas główną motywacją dla przejścia na elektromobilność były kwestie środowiskowe. Obecnie, w związku ze wzrostem cen oleju napędowego m.in. przez napięcia na Bliskim Wschodzie, znaczenie zyskuje również aspekt ekonomiczny.
Idealne rozwiązanie dla transportu regionalnego
Zmodernizowana ciężarówka z pełnym ładunkiem do 44 ton może przejechać około 350 kilometrów na jednym ładowaniu. W przypadku transportu regionalnego taki zasięg jest w pełni wystarczający. Firma nie ukrywa jednak, że rozwiązanie to nie sprawdzi się w transporcie dalekobieżnym. Trova koncentruje się na krótszych trasach, gdzie ograniczenia zasięgu nie stanowią istotnego problemu.