Były pediatra z Veldegem unika procesu za voyeuryzm i posiadanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci
Izba radców sądu w Brugii zdecydowała o zawieszeniu wyroku wobec byłego pediatry z Veldegem w Zachodniej Flandrii. Jan D. jest podejrzany o potajemne nagrywanie małoletnich pacjentów w swoim...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Izba radców sądu w Brugii zdecydowała o zawieszeniu wyroku wobec byłego pediatry z Veldegem w Zachodniej Flandrii. Jan D. jest podejrzany o potajemne nagrywanie małoletnich pacjentów w swoim gabinecie oraz posiadanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie nieletnich. Oznacza to, że sąd uznał popełnienie zarzucanych czynów, jednak sprawa nie trafi do sądu karnego. Mężczyzna będzie zobowiązany do przestrzegania określonych warunków przez najbliższe lata.
Spis treści
Śledztwo rozpoczęte od podejrzenia próby porwania
Postępowanie rozpoczęło się od podejrzenia próby porwania dziecka. W toku śledztwa funkcjonariusze wskazali jako podejrzanego pediatrę prowadzącego praktykę w Veldegem, w gminie Zedelgem. W sierpniu 2021 r. przeprowadzono przeszukanie, podczas którego zabezpieczono m.in. komputery należące do lekarza. Analiza danych wykazała, że mężczyzna potajemnie rejestrował swoich małoletnich pacjentów podczas wizyt. Ustalono również, że już w 2006 r. otrzymał zawieszenie kary za posiadanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie nieletnich.
Areszt i warunkowe zwolnienie
W połowie czerwca 2022 r. podejrzany został zatrzymany przez policję. Po przesłuchaniu sędzia śledczy w Brugii zdecydował o zastosowaniu wobec niego aresztu tymczasowego w związku z zarzutami voyeuryzmu oraz posiadania materiałów z seksualnym wykorzystywaniem nieletnich. Areszt był następnie trzykrotnie przedłużany przez izbę radców. Dopiero 7 października 2022 r. zapadła decyzja o zwolnieniu mężczyzny z zakładu karnego pod ścisłymi warunkami.
Prokuratura chciała procesu, obrona domagała się umorzenia
Prokuratura opowiadała się za skierowaniem sprawy do sądu karnego w Brugii. Obrona natomiast wnosiła o umorzenie postępowania, wskazując na nadmierną długość śledztwa. Jako rozwiązanie alternatywne mecenas Stijn Leliaert zaproponował zawieszenie wyroku – i to właśnie ten wniosek został przyjęty przez izbę radców.
Obrońca: klient nie miał złych intencji
Obrona oceniła decyzję sądu jako trafną i uzasadnioną. Mecenas Leliaert przekonywał, że jego klient nie działał ze złymi intencjami. Podkreślił również, że Jan D. sam w przeszłości padł ofiarą wykorzystywania seksualnego w środowisku kościelnym. Były pediatra od lat pozostaje w terapii i zabiegał o jej kontynuowanie. Zawód lekarza porzucił już wcześniej. Od decyzji izby radców przysługuje jeszcze możliwość odwołania.