Wizyta u dentysty w Belgii może być coraz droższa – Solidaris ostrzega przed złudnym wzrostem konwencjonowania
Nieco ponad sześciu na dziesięciu dentystów w Belgii przystąpiło do nowego porozumienia między środowiskiem stomatologicznym a kasami chorych, co umożliwiło jego wejście w życie. Zdaniem...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Nieco ponad sześciu na dziesięciu dentystów w Belgii przystąpiło do nowego porozumienia między środowiskiem stomatologicznym a kasami chorych, co umożliwiło jego wejście w życie. Zdaniem socjalistycznej kasy chorych Solidaris pozytywne statystyki są jednak mylące i maskują pogorszenie dostępności finansowej leczenia dla pacjentów. Nowe przepisy pozwalają bowiem dentystom pobierać dodatkowe opłaty także za podstawowe świadczenia, które wcześniej były w pełni refundowane.
Spis treści
Próg konwencjonowania tylko nieznacznie przekroczony
Porozumienie podpisało 60,48 procent dentystów, czyli niewiele powyżej ustawowego minimum wynoszącego 60 procent. W porównaniu z poprzednią umową oznacza to wzrost o 3,5 punktu procentowego. Jak podkreśla Solidaris, wzrost ten nie przekłada się jednak na realną poprawę sytuacji pacjentów, ponieważ rzeczywisty poziom stosowania oficjalnych stawek uległ osłabieniu.
Głównym powodem jest rosnący udział dentystów konwencjonowanych częściowo. Nowe zasady znacząco obniżyły wymogi – obecnie wystarczy stosować taryfy umowne przez minimum 20 godzin tygodniowo, podczas gdy wcześniej obowiązywał próg 32 godzin. Po uwzględnieniu faktycznego czasu pracy w ramach stawek oficjalnych wskaźnik konwencjonowania w przeliczeniu na pełne etaty spada do 54,8 procent, wobec 55,3 procent w poprzednim okresie.
Dopłaty także za podstawowe świadczenia
Jednocześnie dentyści objęci porozumieniem mogą obecnie naliczać dopłaty sięgające nawet 25 procent powyżej oficjalnych taryf w przypadku niektórych powszechnych zabiegów. Solidaris wskazuje, że pacjent korzystający z podwyższonej refundacji (BIM) może teraz zapłacić około piętnastu euro za plombowanie, choć wcześniej taki zabieg był w pełni refundowany. W skali całego systemu oznacza to dodatkowe obciążenie dla pacjentów, które może sięgnąć nawet 45,3 miliona euro rocznie.
Ortodoncja szczególnie dotknięta zmianami
Zmiany szczególnie mocno odczuwalne są w ortodoncji. Nowa umowa dopuszcza dopłaty o 20 procent wyższe niż dotychczasowe stawki stosowane przez połowę ortodontów. W efekcie konwencjonowanie częściowe stało się dla tej grupy wyjątkowo korzystne, co znajduje odzwierciedlenie w gwałtownym wzroście liczby ortodontów korzystających z tej formy – z 22 procent do 43 procent.
Wyraźne różnice między regionami
Sytuacja znacząco różni się w zależności od regionu. W sześciu okręgach – Antwerpia, Mechelen, Turnhout, Roeselare, Sint-Niklaas i Neufchâteau – mniej niż połowa dentystów zdecydowała się przystąpić do porozumienia. Tymczasem przepisy przewidują próg 50 procent w każdym okręgu jako gwarancję dostępności finansowej świadczeń stomatologicznych.
Solidaris apeluje o lepszą ochronę pacjentów
Zdaniem Solidaris obecny system nie spełnia swojej podstawowej funkcji i daje jedynie pozorne poczucie bezpieczeństwa. Konwencjonowanie przestaje chronić pacjentów przed dodatkowymi kosztami, dlatego organizacja wzywa do wzmocnienia mechanizmów ochronnych. W szczególności postuluje utrzymanie możliwości interwencji ministra w celu ustalania stawek urzędowych. Rozwiązanie to zostało jednak usunięte na poziomie okręgów w projekcie ustawy ramowej dotyczącej konwencjonowania, co – zdaniem kasy chorych – budzi poważne obawy.