„Sąd powiedział stop, rząd jedzie dalej” – Ecolo krytykuje władze Brukseli za politykę urbanistyczną
Partia Ecolo skrytykowała w piątek rząd Regionu Brukselskiego kierowany przez premiera Borisa Dillièsa za decyzję o złożeniu odwołania od wyroku sądu, który wstrzymał zabudowę terenów...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Partia Ecolo skrytykowała w piątek rząd Regionu Brukselskiego kierowany przez premiera Borisa Dillièsa za decyzję o złożeniu odwołania od wyroku sądu, który wstrzymał zabudowę terenów niezagospodarowanych. Zdaniem Zielonych władze świadomie ignorują orzeczenie mające chronić przestrzenie zielone i przepuszczalne grunty, stawiając rozwój zabudowy ponad potrzebą adaptacji miasta do zmian klimatycznych.
Spis treści
Wyrok sądowy jako punkt zapalny
Spór dotyczy decyzji frankofońskiego sądu pierwszej instancji z 29 października ubiegłego roku, wydanej m.in. na wniosek stowarzyszenia We are nature. Sąd zobowiązał Region Brukselski do wstrzymania urbanizacji oraz uszczelniania działek o powierzchni przekraczającej 0,5 hektara – do czasu przyjęcia nowego Regionalnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (PRAS), jednak nie dłużej niż do 31 grudnia bieżącego roku.
Mimo to rząd zdecydował się zaskarżyć orzeczenie, co spotkało się z ostrą reakcją Ecolo. Deputowany Kalvin Soiresse ocenił, że wyrok powinien być impulsem do natychmiastowych działań na rzecz ochrony bioróżnorodności i lepszego przygotowania regionu na skutki zmian klimatycznych. „Sąd mówi: stop betonowaniu, które osłabia nasz region, a rząd odpowiada: kontynuujemy” – skomentował.
Zagrożenie klimatyczne w tle
Ecolo przypomniało również niedawne ostrzeżenia stowarzyszenia gmin Brulocalis dotyczące niewystarczającego przygotowania Brukseli na skutki zmian klimatu. Z przytoczonych danych wynika, że w gęsto zabudowanych częściach miasta temperatury mogą być wyższe nawet o 3,4 do 10 stopni w porównaniu z obszarami mniej zurbanizowanymi – to tzw. efekt miejskiej wyspy ciepła. W opinii Zielonych ochrona terenów niezabudowanych i przepuszczalnych ma kluczowe znaczenie dla ograniczenia tych zjawisk.
Partia określiła gabinet Dillièsa ironicznie mianem rządu „We zullen zien” (nid. „Zobaczymy”), zarzucając mu brak zdecydowania i opóźnienia w przyjęciu nowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Oskarżenia o dominację PS
Ecolo skierowało także zarzuty natury politycznej, twierdząc, że rząd Brukseli „w praktyce pozostaje pod silnym wpływem PS, które narzuca swoją wizję urbanistyczną partii MR – ugrupowaniu premiera”. Zieloni przypomnieli, że MR wycofał wcześniej poparcie dla ich propozycji ordonansu, zakładającego wprowadzenie moratorium na zabudowę terenów niezagospodarowanych.
Alternatywna wizja: renowacja zamiast nowej zabudowy
Partia przedstawiła jednocześnie własne propozycje rozwiązania problemu mieszkaniowego w Brukseli. W pierwszej kolejności wskazuje na konieczność gruntownej renowacji wielu zaniedbanych mieszkań socjalnych, które często nie spełniają standardów do zamieszkania.
Ecolo podkreśla także potencjał tworzenia nowych lokali w obrębie już istniejącej zabudowy, bez konieczności zajmowania kolejnych terenów zielonych. Postuluje również dalsze regulowanie rynku najmu w celu ograniczenia nadmiernych czynszów oraz rozwijanie programów przekształcania prywatnych mieszkań w lokale dostępne cenowo, zarządzane publicznie. Zdaniem Zielonych możliwe jest jednoczesne przeciwdziałanie kryzysowi mieszkaniowemu i ochrona przestrzeni zielonych.