Z okazji pierwszej rocznicy urzędowania rządu premier Bart De Wever udzielił serii wywiadów telewizyjnych, w których otwarcie przyznał, że reforma podatku VAT musi zostać opracowana od nowa. Projekt został zakwestionowany przez Radę Stanu, a sam premier porównał jego los do znanej metafory byłego premiera Gastona Eyskensa (CVP) – z negocjacji zamiast konia wyścigowego wyszedł „bardzo brzydki wielbłąd”. Jednocześnie De Wever dał do zrozumienia, że byłby gotów przejąć zarządzanie regionem brukselskim, podczas gdy przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez ogłosił zaproszenie siedmiu partii do rozmów nad utworzeniem nowego rządu Brukseli.
Reforma VAT do poprawki
Reforma VAT, będąca jednym z kluczowych elementów porozumienia budżetowego zawartego pod koniec 2025 r., została odrzucona przez Radę Stanu. Krytyka dotyczyła przede wszystkim konstrukcji projektu, który – jak przyznają sami rządzący – przybrał wyjątkowo złożoną i nieczytelną formę. Źródłem problemu był sprzeciw MR wobec prostego podniesienia jednej ze stawek VAT, ponieważ partia za wszelką cenę chciała uniknąć wzrostu cen podstawowego „koszyka zakupowego”.
W efekcie zamiast linearnej podwyżki powstał skomplikowany system obejmujący m.in. posiłki na wynos, kluby fitness czy festiwale. Absurdalność niektórych rozwiązań stała się przedmiotem kpin, także w viralowym nagraniu opublikowanym przez przedsiębiorcę Marca Coucke’a. Wszystkie partie koalicyjne przyznają dziś zgodnie, że projekt musi wrócić na deski kreślarskie, jednak MR – co potwierdził minister Bernard Quintin – stanowczo sprzeciwia się zarówno ogólnej podwyżce VAT, jak i jakimkolwiek innym podwyżkom podatków.
Sophie Wilmès rozważa powrót do belgijskiej polityki
W wywiadzie dla brukselskiej stacji BX1 europosłanka Sophie Wilmès (MR) oświadczyła, że nie wyklucza powrotu na belgijską scenę polityczną w 2029 r. „Z pewnością tego nie wykluczam, wręcz przeciwnie. Poważnie o tym myślę” – powiedziała. Jej deklaracja wywołała duże poruszenie w frankofońskiej Belgii i trafiła na pierwsze strony wszystkich francuskojęzycznych gazet.
Wilmès, była premier w okresie pandemii koronawirusa, pozostaje jedną z najpopularniejszych postaci politycznych w Walonii i w Brukseli. Jej ewentualny powrót mógłby istotnie wpłynąć na wewnętrzny układ sił w MR, stanowiąc przeciwwagę dla bardziej konfrontacyjnego i populistycznego stylu politycznego Georges’a-Louisa Boucheza.
De Wever chciałby zarządzać Brukselą jak miastem
Premier Bart De Wever nie ukrywa, że chętnie odegrałby aktywną rolę w zarządzaniu Brukselą. „Gdyby Bruksela znalazła się w sytuacji strukturalnej niezarządzalności – a jesteśmy tego bliscy – i nie była w stanie samodzielnie się finansować, mógłbym odegrać rolę MFW i narzucić warunki” – stwierdził w jednym z wywiadów. Były wieloletni burmistrz Antwerpii przekonuje, że przy obecnym poziomie finansowania możliwe byłoby dokonanie w Brukseli „cudów” w ciągu pięciu lat, pod warunkiem zarządzania regionem jak miastem, a nie jak odrębnym podmiotem federalnym.
Tymczasem Georges-Louis Bouchez zaprosił siedem partii – MR, PS, Les Engagés, Groen, Anders, Vooruit oraz CD&V – do negocjacji koalicyjnych w sprawie utworzenia rządu regionu stołecznego. Partie te dysponują większością zarówno w grupie francuskojęzycznej, jak i niderlandzkojęzycznej. Bouchez zapowiedział, że negocjatorzy nie opuszczą sali rozmów, dopóki nie zostanie osiągnięte porozumienie.