Conner Rousseau w przeddzień 1 maja ponownie apeluje o podatek od milionerów: „Będę walczył”
Przewodniczący flamandzkiej partii socjalistycznej Vooruit, Conner Rousseau, w wystąpieniu poprzedzającym Święto Pracy ponownie jasno opowiedział się za wprowadzeniem podatku od milionerów....
"Conner Rousseau - 2023 (cropped)" by Lukasz Kobus is licensed under CC BY 4.0 Przewodniczący flamandzkiej partii socjalistycznej Vooruit, Conner Rousseau, w wystąpieniu poprzedzającym Święto Pracy ponownie jasno opowiedział się za wprowadzeniem podatku od milionerów. Podkreślił, że Belgia stoi dziś przed poważnymi wyzwaniami i koniecznością podejmowania trudnych decyzji. W jego ocenie ratowanie finansów państwa będzie wymagało wyrzeczeń, ale powinny one dotyczyć wszystkich, również najzamożniejszych mieszkańców Belgii.
Spis treści
Napięta atmosfera przed Świętem Pracy
Tegoroczne obchody 1 maja, tradycyjnie związane z przypomnieniem walki o prawa pracownicze, przebiegają w wyjątkowo napiętym kontekście politycznym. Rząd premiera Barta De Wevera musi znaleźć sposób na pokrycie deficytu budżetowego sięgającego 5 miliardów euro. W koalicji rządzącej trwa spór o to, skąd powinny pochodzić brakujące środki, a właśnie ten temat zdominował przemówienie Rousseau skierowane do działaczy partii.
Podatek od milionerów jako kwestia sprawiedliwości
Lider Vooruit powtórzył swój postulat dotyczący „wkładu ze strony niewielkiej grupy najbogatszych”. Jego zdaniem podatek od milionerów jest niezbędny, aby uporządkować sytuację finansów publicznych. W rozmowie z VRT NWS zaznaczył, że w trudnych czasach nie da się uniknąć trudnych decyzji, ale ich ciężar musi być rozłożony sprawiedliwie.
Rousseau podkreślił, że chodzi przede wszystkim o elementarną sprawiedliwość społeczną. Nie wszyscy partnerzy koalicyjni podzielają jednak to stanowisko. Przewodniczący frankofońskiej partii liberalnej MR Georges-Louis Bouchez wcześniej tego samego dnia skrytykował pomysł podatku od milionerów, uznając go za nietrafiony.
Wszystkie opcje powinny być rozważone
Mimo sprzeciwu ze strony części koalicji Rousseau pozostaje przy swoim stanowisku. Podkreśla, że w obecnej sytuacji budżetowej należy brać pod uwagę wszystkie możliwe rozwiązania. Jego zdaniem konieczne będą zarówno oszczędności i reformy, jak i zwiększenie dochodów państwa.
Polityk argumentuje, że brak obciążeń dla najbogatszych oznacza w praktyce przerzucenie kosztów na osoby pracujące, na co jego ugrupowanie nie chce się zgodzić. Jak zaznaczył, jest to kwestia prostej logiki – od społeczeństwa można wymagać wysiłku tylko wtedy, gdy wszyscy, w tym najzamożniejsi, ponoszą swój udział.
Na zakończenie wystąpienia Rousseau jasno zadeklarował swoją determinację. Przyznał, że Vooruit nie jest najsilniejszą partią w rządzie i że sam nie pełni funkcji premiera, ale zapowiedział, że będzie konsekwentnie walczył o realizację swoich postulatów.
Związki zawodowe wspierają propozycję
Podobne stanowisko zaprezentował socjalistyczny związek zawodowy ABVV. Jego przewodniczący Bert Engelaar również opowiedział się za większym udziałem finansowym osób dysponujących największym majątkiem.
Zdaniem związkowca koszty naprawy finansów publicznych nie mogą ponownie obciążyć osób chorych, emerytów ani tych, którzy pozostają bez pracy. Podkreślił przy tym, że nie chodzi o karanie sukcesu.
Engelaar wskazał, że reforma podatku dochodowego od osób fizycznych, obejmująca także dochody z majątku i nieruchomości oraz likwidację części wyjątków, mogłaby przynieść około 21 miliardów euro. W jego opinii należy również dokładnie przeanalizować system subsydiów oraz tak zwane ulgi fiskalne.
Na zakończenie zaznaczył, że jego apel nie wynika z zazdrości, lecz z potrzeby sprawiedliwości. Jak podkreślił, rozwiązania problemów budżetowych istnieją, ale brakuje politycznej odwagi, by je wprowadzić.