Były wojskowy z Tongeren skazany na 4 lata więzienia za gwałt na parkingu dyskoteki w Borgloon
Sąd karny w Tongeren skazał 40-letniego mieszkańca tego miasta za napaść na tle seksualnym oraz gwałt na 26-letniej kobiecie z Heusden-Zolder. Do zdarzenia doszło na parkingu dyskoteki MacQueen w...
Sąd karny w Tongeren skazał 40-letniego mieszkańca tego miasta za napaść na tle seksualnym oraz gwałt na 26-letniej kobiecie z Heusden-Zolder. Do zdarzenia doszło na parkingu dyskoteki MacQueen w Borgloon. Mężczyzna, który wcześniej służył jako żołnierz zawodowy, usłyszał wyrok 4 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu, połączony z szeregiem rygorystycznych warunków.
Spis treści
Przebieg zdarzenia
Do zdarzenia doszło na początku listopada 2024 r. Pokrzywdzona spędzała wieczór z koleżankami w dyskotece w Borgloon, gdzie kilkakrotnie miała kontakt ze sprawcą. Z nagrań monitoringu wynika, że mężczyzna przez cały wieczór nawiązywał kontakt z różnymi kobietami, w tym również z 26-latką.
Około godziny 5 rano oboje opuścili lokal. Materiał wideo pokazuje, że kobieta była pod wyraźnym wpływem alkoholu i miała trudności z samodzielnym poruszaniem się, dlatego była podtrzymywana w drodze w stronę tylnej części parkingu. W tym miejscu doszło do przestępstwa. Sąd wskazał w uzasadnieniu, że ofiara była wówczas „całkowicie bierna”.
Interwencja koleżanek pokrzywdzonej
Do przerwania gwałtu doszło, gdy koleżanki kobiety zaczęły jej szukać i wołać ją po imieniu. Odnalazły ją za jednym z zaparkowanych samochodów. Sprawca natychmiast uciekł z miejsca zdarzenia. Pełnomocniczka pokrzywdzonej podczas procesu porównała jego zachowanie do ucieczki złodzieja i podkreśliła, że jej klientka zmaga się z traumą, która będzie miała długotrwałe konsekwencje.
Linia obrony oparta na PTSD
W trakcie procesu były wojskowy tłumaczył swoje zachowanie zespołem stresu pourazowego (PTSD). Twierdził, że to właśnie to zaburzenie, w połączeniu z nadmiernym spożyciem alkoholu, doprowadziło do utraty kontroli i popełnienia przestępstwa.
Argumentacja ta została stanowczo zakwestionowana przez pełnomocniczkę ofiary. Wskazała ona, że PTSD nie może stanowić usprawiedliwienia dla takiego czynu, a zachowanie oskarżonego nie miało charakteru nagłej, niekontrolowanej reakcji. Jej zdaniem mężczyzna działał świadomie i z określonym zamiarem.
Wyrok i obowiązek odszkodowawczy
Sąd częściowo uwzględnił opinię biegłego i orzekł karę 4 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Warunkowe zawieszenie wykonania kary zostało obwarowane ścisłymi wymogami. Skazany musi podjąć leczenie związane z zespołem stresu pourazowego, uzależnieniem od alkoholu oraz zaburzeniami o charakterze seksualnym.
Dodatkowo sąd zakazał mu kontaktu z pokrzywdzoną przez okres 10 lat oraz zobowiązał go do wypłaty odszkodowania w wysokości około 14 000 euro.