Opady śniegu i oblodzone jezdnie powodują w Antwerpii wzrost liczby drobnych kolizji drogowych. Policja apeluje do kierowców, aby nawet przy niewielkich zdarzeniach zawsze dopełniali formalności i pozostawiali swoje dane. Dotyczy to między innymi uderzeń w zaparkowane pojazdy lub elementy infrastruktury miejskiej. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że część sprawców odjeżdża z miejsca zdarzenia, nie informując nikogo o wyrządzonej szkodzie.
Kierowcy odjeżdżają bez zostawiania danych
Rzecznik policji w Antwerpii Wouter Bruyns potwierdza, że w obecnych warunkach pogodowych drobne kolizje są trudne do uniknięcia. Jak zaznacza, niepokojąca jest jednak reakcja wielu kierowców. Zrozumiałe jest, że przy śliskiej nawierzchni dochodzi do większej liczby drobnych zdarzeń, jednak coraz częściej obserwujemy sytuacje, w których kierowcy po prostu odjeżdżają z miejsca kolizji – podkreśla Bruyns.
Rzecznik przypomina, że prawo jest w tej kwestii jednoznaczne. Nawet jeśli dojdzie do uderzenia w zaparkowany samochód lub w element małej architektury, taki jak znak czy ławka, kierowca ma obowiązek zostawić swoje dane. Tylko w ten sposób możliwe jest przeprowadzenie procedury odszkodowawczej przez ubezpieczycieli.
Przykład z uszkodzoną ławką
Jako ilustrację problemu policja przytacza zdarzenie z ostatnich dni, gdy samochód uderzył w ławkę miejską, powodując poważne uszkodzenia. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, jednak całą sytuację zauważył świadek, który poinformował policję. Gdy mamy bardzo ograniczone informacje, ustalenie sprawcy staje się trudne, a koszty naprawy ponosi ktoś inny. Taka sytuacja jest niesprawiedliwa – zaznacza Bruyns.
Co zrobić, gdy brakuje czasu
Policja zaleca wypełnianie standardowego formularza kolizyjnego także w przypadku drobnych szkód. Jeśli jednak okoliczności na to nie pozwalają, kierowca powinien przynajmniej zostawić kartkę z danymi kontaktowymi lub skontaktować się z policją telefonicznie. Nie oczekujemy, że funkcjonariusze będą interweniować przy każdym drobnym zdarzeniu, ale w razie problemów oczywiście jesteśmy do dyspozycji – podkreśla rzecznik.