Ciré ostrzega przed skutkami nowej ustawy o przeszukaniach domowych
Choć w 2025 r. Platforma Współpracy Międzynarodowej na rzecz Migrantów bez Dokumentów (Picum) odnotowała w Europie 110 przypadków ścigania osób pomagających migrantom, w Belgii nie zgłoszono takich...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Choć w 2025 r. Platforma Współpracy Międzynarodowej na rzecz Migrantów bez Dokumentów (Picum) odnotowała w Europie 110 przypadków ścigania osób pomagających migrantom, w Belgii nie zgłoszono takich sytuacji. Mimo to Sotieta Ngo, dyrektorka organizacji Ciré (Coordination et initiatives pour réfugiés et étrangers), wyraża poważne obawy. W rozmowie z „Le Soir” wskazuje, że projekt ustawy o przeszukaniach domowych, przygotowany przez minister Anneleen Van Bossuyt (N-VA), może – jej zdaniem – prowadzić do zastraszania, a nawet do kryminalizacji działań solidarnościowych wobec migrantów.
Spis treści
Prawo karne i wyjątek humanitarny
Według dyrektorki Ciré w Belgii można dostrzec elementy zjawiska określanego jako „kryminalizacja pomocy migrantom”, choć nie osiąga ono skali obserwowanej w innych krajach. Kodeks karny przewiduje sankcje za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy lub pobycie na terytorium kraju, jednak zawiera również istotny wyjątek dotyczący działań o charakterze humanitarnym.
Jak podkreśla Sotieta Ngo, to właśnie ten wyjątek ograniczał skuteczność dotychczasowych postępowań. W przeszłości prowadzono sprawy wobec osób udzielających schronienia migrantom – na przykład tych, które podwoziły ich na parkingi przy autostradach lub pośredniczyły w przekazywaniu środków finansowych. Żadna z tych spraw nie zakończyła się jednak wyrokiem skazującym wobec obywateli udzielających pomocy.
Projekt ustawy o przeszukaniach domowych
Obecnie nie są znane aktywne postępowania karne w tym zakresie, jednak – jak zaznacza dyrektorka Ciré – wśród organizacji pomocowych narasta niepokój związany z projektem ustawy o przeszukaniach domowych. Zakłada on możliwość przymusowego wejścia do mieszkania przez Urząd ds. Cudzoziemców oraz policję w celu zatrzymania osoby przebywającej nielegalnie w kraju oraz poszukiwania jej dokumentów tożsamości.
W ocenie Sotiety Ngo sytuacja, w której służby mogłyby wyważyć drzwi o świcie w związku z udzieleniem schronienia osobie bez prawa pobytu, stanowi formę nacisku, a nawet kryminalizacji solidarności. Tego rodzaju perspektywa budzi obawy wśród osób pomagających migrantom.
Obywatele szukają wsparcia, organizacje mają ograniczone środki
Ciré regularnie otrzymuje zapytania od osób chcących wesprzeć migrantów – na przykład poprzez udzielenie schronienia lub wystąpienie jako gwarant dla zagranicznego studenta. Osoby te pytają o potencjalne ryzyko prawne swoich działań. Organizacja może jedynie wskazać, że obowiązujące przepisy przewidują wyjątek humanitarny, a podobne sytuacje nie prowadziły dotąd do skazań.
Dyrektorka Ciré zaznacza jednak, że w przypadku pojawienia się pierwszych wyroków skazujących brak wcześniejszych precedensów nie będzie już miał znaczenia dla osób, których to dotknie. Organizacja stara się ograniczać obawy, jednak dysponuje ograniczonymi narzędziami. W razie postępowań karnych zapowiada wsparcie dla obywateli poprzez działania informacyjne i publiczne wyrażanie sprzeciwu, choć – jak przyznaje Sotieta Ngo – ich skuteczność jest ograniczona wobec konkretnych inicjatyw legislacyjnych.
Presja finansowa i polityczna na sektor pozarządowy
Zdaniem dyrektorki Ciré organizacje pozarządowe działają obecnie w trudniejszych warunkach, związanych z ograniczaniem finansowania i koniecznością szukania oszczędności budżetowych. Dotyczy to nie tylko obszaru migracji, ale całego sektora stowarzyszeniowego.
Sotieta Ngo zwraca również uwagę na ton debaty publicznej, który bywa krytyczny wobec działań organizacji wspierających migrantów – zarówno w zakresie informowania o przysługujących prawach, jak i pomocy w ich egzekwowaniu. Przywołuje m.in. długotrwałe spory sądowe dotyczące przyjmowania osób ubiegających się o azyl. Część polityków podważa zasadność takich działań, kwestionując rolę organizacji zachęcających migrantów do dochodzenia swoich praw przed sądami.
Tego rodzaju wypowiedzi – jak podkreśla – zwiększają presję na sektor pomocowy. We Flandrii szczególnie krytykowana przez minister Van Bossuyt (N-VA) jest organizacja Vluchtelingenwerk, zajmująca się wsparciem osób ubiegających się o azyl. Choć nie można mówić o formalnej kryminalizacji, według Sotiety Ngo jest to wyraźna forma nacisku i zastraszania.