W historycznym centrum Brugii doszło wczoraj rano do poważnego pożaru, w wyniku którego całkowicie zniszczone zostały dwa budynki o funkcji mieszkalno-usługowej. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń – wszyscy mieszkańcy zdążyli opuścić obiekty, zanim ogień się rozprzestrzenił. Akcja gaśnicza była wyjątkowo skomplikowana z uwagi na zwartą, zabytkową zabudowę tej części miasta. Wstępne ustalenia prokuratury wskazują, że pożar miał charakter przypadkowy i był spowodowany kontaktem wody z topniejącego śniegu z instalacją elektryczną.
Utrudniona akcja w sercu starego miasta
Straż pożarna ze strefy pożarniczej nr 1 została zaalarmowana około godziny 9.00. Jak relacjonuje major Jeroen Bonte, zgłoszenie dotyczyło pożaru mieszkań zlokalizowanych nad kawiarnią Balthasar przy ulicy Sint-Amandsstraat. Po dotarciu na miejsce strażacy stwierdzili, że ogień wybuchł najpierw w budynku znajdującym się za lokalem gastronomicznym, a następnie szybko przeniósł się na sąsiedni obiekt od strony ulicy.
Ze względu na skalę zagrożenia oraz ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się ognia do akcji skierowano cztery wozy strażackie z autopompami oraz dwie drabiny mechaniczne. Dodatkowo wykorzystano drona, który umożliwił ocenę sytuacji z powietrza i ułatwił koordynację działań ratowniczych.
Gaszenie ognia z dachów sąsiednich kamienic
Gęsta, historyczna zabudowa centrum Brugii znacząco utrudniała dostęp do źródła pożaru. Jak wyjaśnia major Bonte, strażacy musieli sięgnąć po niestandardowe rozwiązania. Oprócz działań prowadzonych z drabin mechanicznych, część akcji realizowano z dachów sąsiednich budynków, co pozwoliło na skuteczne opanowanie płomieni.
Mieszkańcy ewakuowani bez obrażeń
Pomimo dramatycznego charakteru zdarzenia, nikomu nic się nie stało. Straż pożarna potwierdza, że wszyscy mieszkańcy zdążyli w porę opuścić zagrożone lokale. Osoby ewakuowane znalazły tymczasowe schronienie w pobliskim lokalu gastronomicznym, gdzie zapewniono im podstawową opiekę.
Oba budynki wyłączone z użytkowania
Zgodnie z oceną strażaków oba budynki uległy całkowitemu zniszczeniu. Dach tylnego obiektu zawalił się, co uniemożliwia prowadzenie dalszych działań w jego wnętrzu ze względów bezpieczeństwa. W przypadku budynku frontowego, w którym mieściła się kawiarnia oraz mieszkania, dach został zabezpieczony deskami i przykryty plandeką. Z uwagi na ryzyko ponownego pojawienia się ognia straż pożarna pozostanie na miejscu przez noc, monitorując sytuację.
Śledczy wskazują na przyczynę pożaru
Na miejscu pracował biegły z zakresu pożarnictwa działający na zlecenie prokuratury. Według wstępnych ustaleń pożar nie był wynikiem celowego działania. Prokuratura Flandrii Zachodniej informuje, że najbardziej prawdopodobną przyczyną był kontakt wody z topniejącego śniegu na dachu z instalacją elektryczną. To połączenie warunków atmosferycznych i infrastruktury technicznej doprowadziło do zapłonu, który następnie objął drugi budynek.