Pielęgniarki środowiskowe krytykują rządowe wsparcie – “To plaster na drewnianą nogę”
Pielęgniarki środowiskowe w Belgii negatywnie oceniają pakiet wsparcia ogłoszony przez rząd federalny Arizona w odpowiedzi na rosnące ceny energii. Przedstawiciele sektora wskazują, że przyjęte...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Pielęgniarki środowiskowe w Belgii negatywnie oceniają pakiet wsparcia ogłoszony przez rząd federalny Arizona w odpowiedzi na rosnące ceny energii. Przedstawiciele sektora wskazują, że przyjęte rozwiązania w dużej mierze pomijają ich działalność i nie pokrywają rzeczywistych kosztów dojazdów do pacjentów. Organizacje branżowe apelują o działania systemowe, w tym o podwyższenie zwrotu kosztów przejazdów finansowanych przez Inami – federalny instytut ubezpieczeń zdrowotnych.
Spis treści
Wsparcie federalne i jego ograniczenia
W reakcji na wzrost cen energii rząd federalny przeznaczył 80 milionów euro na działania osłonowe. Część środków skierowano na zwrot kosztów zawodowych ponoszonych na rzecz pracodawcy oraz na dopłaty do dojazdów między miejscem zamieszkania a miejscem pracy. Rozwiązania te mają objąć przede wszystkim zawody wymagające codziennego korzystania z samochodu.
W praktyce jednak sektor opieki domowej reaguje z dużą rezerwą. Edgard Peters, dyrektor ds. opieki pielęgniarskiej w Federacji Pomocy i Opieki Domowej, przeanalizował przepisy tuż po ich publikacji. Zwraca uwagę, że ulga podatkowa przysługuje spółkom, ale nie obejmuje organizacji typu ASBL, w formie których funkcjonuje większość podmiotów świadczących opiekę domową.
Samochody służbowe wyłączone z systemu
Kolejnym problemem jest sposób organizacji transportu w tej branży. Pielęgniarki zatrudnione na etatach rzadko korzystają z własnych pojazdów – dysponują samochodami służbowymi oraz kartami paliwowymi. Tymczasem właśnie te rozwiązania zostały wyraźnie wyłączone z zakresu pakietu Arizony.
Jak podkreśla Peters, oznacza to, że rządowe wsparcie w praktyce nie obejmuje jego sektora, mimo że pielęgniarki pokonują każdego dnia od 100 do 200 km. Sama federacja zarządza flotą około 1 100 pojazdów, które rocznie przejeżdżają łącznie 17,5 miliona km.
Niezadowolenie wśród pielęgniarek niezależnych
Podobne stanowisko prezentuje Pascal Clerincx, przewodniczący Stowarzyszenia Niezależnych Pielęgniarek Belgii (AIIB). Zwraca on uwagę, że honoraria refundowane przez Inami zawierają wprawdzie ryczałt na dojazdy, jednak jego wysokość jest stała i rzadko aktualizowana. W praktyce oznacza to, że koszt dotarcia do pacjenta bywa wyższy niż wynagrodzenie za wykonanie niektórych świadczeń – na przykład podanie szybkiej iniekcji insuliny może przynieść niższy dochód niż sam koszt dojazdu.
Zdaniem przewodniczącego AIIB część usług nie pokrywa już nawet wydatków na paliwo. Wprowadzone dla osób samozatrudnionych rozwiązania, takie jak odroczenie składek na ubezpieczenie społeczne czy czasowe ulgi, uznaje za niewystarczające. Określa je jako „plaster na drewnianą nogę”, który jedynie odsuwa problem w czasie.
Pierwsze zmiany w organizacji opieki
Na razie nie dochodzi do odmów świadczenia usług, jednak w praktyce pojawiają się pierwsze zmiany w organizacji pracy. Clerincx przyznaje, że w sytuacjach, gdy pacjent mieszka daleko i wymaga znacznego nadłożenia trasy, niektóre wizyty nie są już uwzględniane w planach dnia.
W krótkiej perspektywie system nadal funkcjonuje, jednak kwestia opłacalności może wkrótce stać się poważnym wyzwaniem. Przedstawiciele branży podkreślają potrzebę wprowadzenia trwałych rozwiązań, w szczególności zwiększenia zwrotu kosztów przejazdów przez Inami. Nowy model rozliczeń już istnieje, ale obejmuje bardzo niewielką część sektora – według Petersa nie więcej niż 1 procent pielęgniarek.
Pomoc od sektora prywatnego
Peters przypomina, że środowisko od dawna sygnalizuje problem niedofinansowania opieki domowej. Tym razem pierwsza konkretna inicjatywa wsparcia pojawiła się jednak ze strony sektora prywatnego. Firma paliwowa Q8 zaproponowała stowarzyszeniu pielęgniarek niezależnych rabat w wysokości 10 centów na litr paliwa na czas trwania kryzysu.
Przewodniczący AIIB przyjmuje tę propozycję z mieszanymi odczuciami – z jednej strony z ulgą, z drugiej z rozczarowaniem. Jego zdaniem nie jest normalne, aby tego rodzaju pomoc pochodziła od prywatnych firm. Środowisko pielęgniarek oczekiwało zdecydowanych działań ze strony władz publicznych.