FGTB/ABVV zaostrza kurs wobec skrajnej prawicy. Związek wyklucza każdą formę współpracy
Socjalistyczny związek zawodowy FGTB/ABVV zaostrzył swoje wewnętrzne zasady dotyczące relacji ze skrajną prawicą. Od teraz nie będzie akceptowana żadna forma współpracy z tym środowiskiem. Decyzję o...
Socjalistyczny związek zawodowy FGTB/ABVV zaostrzył swoje wewnętrzne zasady dotyczące relacji ze skrajną prawicą. Od teraz nie będzie akceptowana żadna forma współpracy z tym środowiskiem. Decyzję o zmianie stanowiska podjęto podczas kongresu zorganizowanego przez związek w tym tygodniu.
Zmiana w statucie związku
Dotychczas FGTB/ABVV nie dopuszczał sytuacji, w której jego członek startowałby w wyborach z listy Vlaams Belang. Teraz regulacje zostały rozszerzone. W statucie zapisano, że związek nie toleruje „jakiejkolwiek formy współpracy ze skrajną prawicą”.
Jak wyjaśnia przewodniczący Bert Engelaar, w praktyce chodzi przede wszystkim o współpracę na szczeblu lokalnym. Członkowie FGTB/ABVV, którzy zasiądą w radzie gminy razem z osobami wybranymi z list skrajnej prawicy, będą mogli zostać usunięci ze związku. Rzecznik Daan Nelen podkreśla, że najpierw odbywa się rozmowa, potem wyjaśnienie sprawy, a dopiero na końcu zapada decyzja.
Zdaniem FGTB/ABVV członkostwa w związku nie da się pogodzić ani z przynależnością do skrajnie prawicowej organizacji, ani z rozpowszechnianiem skrajnie prawicowych poglądów.
Faszyzm
Podczas wystąpień zamykających kongres mocno skrytykowano działania rządu premiera Barta De Wevera z N-VA. Według związku to właśnie przez politykę obecnego rządu skrajna prawica „podstępnie” przenika do społeczeństwa.
Nowa sekretarz generalna FGTB/ABVV Selena Carbonero Fernandez zwróciła m.in. uwagę na przemoc policji podczas demonstracji środowiska frankofońskiego szkolnictwa. Zarzuciła również rządowi, że otwiera drzwi faszyzmowi.
Jak stwierdziła w swoim przemówieniu nowa numer dwa związku, faszyzm nie przychodzi dziś w butach z cholewami i brunatnych koszulach. Jej zdaniem wkrada się stopniowo – przez drobne ustępstwa, przyzwyczajenie i bierną zgodę na kolejne przesunięcia granic.