Antwerpia – policja zatrzymała aktywistę z kamperem „Free Palestine”, który jeździł po dzielnicy żydowskiej, pojazd zajęty nawet na pół roku
Antwerpska policja zatrzymała administracyjnie palestyńskiego aktywistę, który kamperem oklejonym propalestyńskimi hasłami przejeżdżał przez dzielnicę żydowską. Jak podaje nadawca publiczny VRT,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Antwerpska policja zatrzymała administracyjnie palestyńskiego aktywistę, który kamperem oklejonym propalestyńskimi hasłami przejeżdżał przez dzielnicę żydowską. Jak podaje nadawca publiczny VRT, powołując się na regionalną telewizję ATV, policja mówi o prowokacji. Mężczyzna zaprzecza i twierdzi, że po prostu jechał za wskazaniami nawigacji.
Zatrzymanie w nocy przy Belgiëlei
Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek. Omar Almaani od kilku miesięcy podróżuje z psem po Europie kamperem z napisem „Free Palestine” i liczbami ofiar w Gazie. Mieszka w Norwegii, a do Belgii przyjechał odwiedzić rodzinę. Według jego relacji po kolacji w Liège odwiózł jednego z kuzynów w okolice dworca Antwerpia Centralna, a potem ustawił nawigację na Wilrijk. Przy Belgiëlei zatrzymał go patrol.
Rzeczniczka antwerpskiej policji Kim Bastiaens powiedziała, że kamper z propalestyńską propagandą kilkakrotnie przejeżdżał przez dzielnicę żydowską. Kierowca został zatrzymany administracyjnie z powodu zakłócania porządku publicznego, a pojazd zajęto administracyjnie. Takie zajęcie może trwać do sześciu miesięcy, a decyzję podejmują władze administracyjne. Noc w celi spędzili także trzej kuzyni aktywisty.
„Teraz jestem bezdomny”
Almaani przekonuje, że nie znał okolicy i nie wiedział, że to dzielnica żydowska. Zwraca uwagę, że działo się to około godziny 2 w nocy, a gdyby chciał prowokować, jeździłby w dzień. Podkreśla, że kamper jest jego domem i zawiera cały jego dobytek, więc po zajęciu pojazdu jest dosłownie bezdomny. O sprawie poinformował norweskie MSZ i ambasadę Norwegii.
Co mówi prawo
Policja powołuje się na ustawę o funkcji policji. Według rzeczniczki zatrzymanie administracyjne ma przerwać prowokacyjne zachowanie lub przywrócić porządek publiczny. Ocenia się przy tym zachowanie danej osoby w konkretnym miejscu i czasie.
Profesor prawa konstytucyjnego KU Leuven Koen Lemmens zaznaczył w rozmowie z VRT, że nie może ocenić tej konkretnej sprawy. Przypomniał, że wolność słowa nie może służyć do wywoływania zamieszek, a interwencja w celu zapobiegania przemocy jest uprawniona. Ostrzegł jednak przed ograniczaniem swobody wypowiedzi przy byle okazji i podkreślił, że zgodnie z zasadami państwa prawa próg interwencji musi być proporcjonalny i odpowiednio wysoki.