Proces rodziców 11-letniego Esekii w Mons – ojciec nagrał umierającego syna, pogotowie wezwał po ponad godzinie
Przed sądem przysięgłych prowincji Hainaut w Mons rozpoczął się w poniedziałek 2 listopada proces rodziców 11-letniego Esekii z Frameries. Są oskarżeni o zabójstwo ciężko niepełnosprawnego syna,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Przed sądem przysięgłych prowincji Hainaut w Mons rozpoczął się w poniedziałek 2 listopada proces rodziców 11-letniego Esekii z Frameries. Są oskarżeni o zabójstwo ciężko niepełnosprawnego syna, który zmarł 31 maja 2023 roku w rodzinnym domu. Jak podaje nadawca publiczny RTBF, już pierwszego dnia z aktu oskarżenia wynikało, że ojciec nagrał chłopca na kilka minut przed śmiercią, a pomoc wezwano dopiero po godzinie i dwudziestu minutach.
Spis treści
Nagranie, które nikogo nie zaniepokoiło
Ojciec, Gilles Viaene, wysłał matce 25-sekundowy film, na którym Esekia oddycha ciężko i głośno. Jak mówił w śledztwie, oddech syna wydawał mu się „dziwny”, ale nie sądził, że chłopiec umiera. Sekcja zwłok wykazała przewlekłe niedożywienie i brak śladów leku, który dziecko miało przyjmować, by ograniczyć niekontrolowane ruchy. Chłopiec ważył w chwili śmierci 12 kilogramów. Matka, Marjorie Brizard, przyznała w śledztwie, że syn przez kilka miesięcy nie dostawał leków, a przez rok nie miał rehabilitacji.
Ośrodek dziennej opieki alarmował
Esekia do lutego 2023 roku trzy dni w tygodniu przebywał w prowincjonalnym ośrodku dziennym dla niepełnosprawnych dzieci Yapaka. Personel odnotowywał spadek wagi po każdym powrocie z domu i problemy z higieną, a rodzice nie odpowiadali na telefony i listy. Ośrodek zakończył współpracę, bo rodzice nie płacili swojej części kosztów opieki i leków. Placówka przyłączyła się do procesu jako strona cywilna. Jedna z wychowawczyń powiedziała w śledztwie, że chłopiec wyglądał, „jakby wyszedł z obozu”.
Długi, piwo i narkotyki
Podczas przesłuchania ojciec ocenił dochody rodziny na niecałe 4000 euro miesięcznie, z czego około 2500 euro stanowiły zasiłki rodzinne. Przyznał, że miał 52 000 euro długów i nie pracował, aby komornik nie zajął mu pensji. Mówił też o codziennym piciu piwa, braniu narkotyków i zakładach bukmacherskich. Przyznał, że to on przerwał opiekę domową nad synem od 10 listopada 2022 roku, bo uważał ją za „wtargnięcie”. Płacząc, mówił, że był „zbyt pobłażliwy”.
Co dalej w procesie
Proces będzie kontynuowany przesłuchaniami oskarżonych i świadków. Według RTBF w kolejnych dniach może być mowa o odpowiedzialności służby pomocy młodzieży (SAJ), która była wielokrotnie alarmowana. Posiedzenie w sprawie przyszłości Esekii wyznaczono na dzień po jego śmierci.