Proces apelacyjny w sprawie porwania i tortur na Anderlechcie – ofiara opisała noc przemocy
Młody mężczyzna, który został uprowadzony na Anderlechcie, a następnie przetrzymywany i brutalnie torturowany, opisał w środę przed sądem apelacyjnym w Brukseli przebieg tamtej nocy. Czterej...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Młody mężczyzna, który został uprowadzony na Anderlechcie, a następnie przetrzymywany i brutalnie torturowany, opisał w środę przed sądem apelacyjnym w Brukseli przebieg tamtej nocy. Czterej oskarżeni odwołali się od wyroków 15 lat więzienia, które zapadły w pierwszej instancji. O procesie informuje BX1.
Spis treści
W nocy z 12 na 13 kwietnia 2023 r. mężczyzna został porwany w dzielnicy Peterbos na Anderlechcie, a następnie przewieziony na rue aux Laines, tuż obok Pałacu Sprawiedliwości. Tam był bity, przetrzymywany wbrew swojej woli i torturowany. Celem sprawców było wymuszenie od niego pieniędzy.
Zeznania ofiary i nagranie z miejsca zdarzenia
W sprawie miały uczestniczyć „co najmniej” cztery osoby. Przed sądem apelacyjnym pokrzywdzony szczegółowo zrelacjonował noc, podczas której był torturowany. Na rozprawie wyświetlono również nagranie przemocy, zarejestrowane przez samych sprawców i odzyskane później przez śledczych.
Mężczyzna opisał wyjątkowo brutalne formy przemocy: był podtapiany, bity, między innymi gaśnicą, oraz przypalany w kilku miejscach na ciele. Maczetą amputowano mu również fragmenty dwóch palców. Przed wyświetleniem nagrania sędzia uprzedziła obecnych o jego drastycznym charakterze i umożliwiła opuszczenie sali osobom, które nie chciały oglądać materiału.
Brak powiązań ze sprawcami
Reprezentowany przez adwokatów Allison Blokowską i Valdrina Gerguriego pokrzywdzony podtrzymał, że na miejscu było „co najmniej” czterech sprawców. Pamięta również pojazd, który w trakcie zdarzenia „kursował tam i z powrotem” w pobliżu grupy.
Mężczyzna ponownie zaprzeczył, jakoby miał jakiekolwiek powiązania ze sprawcami lub z handlem narkotykami, wbrew temu, co w pierwszej instancji utrzymywał jeden z oskarżonych.
Rozbieżne linie obrony
To właśnie odpowiedzialność kilku skazanych osób jest ponownie przedmiotem oceny wymiaru sprawiedliwości. Czterech oskarżonych zostało 22 kwietnia 2025 r. skazanych przez frankofoński sąd karny w Brukseli na kary po 15 lat więzienia za torturowanie ofiary i kradzież. Wszyscy wnieśli apelację od tego wyroku.
Ich stanowiska są rozbieżne. Jeden z oskarżonych, kierowca taksówki, twierdzi, że nie odegrał w zdarzeniu żadnej roli. Inny przyznaje się do części odpowiedzialności, ale kwestionuje skalę swojego udziału. Trzeci nie stawił się przed sądem.
Po pierwszej rozprawie mają odbyć się jeszcze dwie kolejne. Prokuratura rozpoczęła w środę wygłaszanie mowy końcowej i miała ją kontynuować w czwartek od godz. 9.00.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Belgii można skontaktować się z bezpłatną linią wsparcia 1712, działającą w sprawach przemocy.