Walonia nie chce sprzedać udziałów w Ethias – fuzja z Belfiusem coraz mniej realna
Region Waloński nie zamierza sprzedawać swojego pakietu akcji ubezpieczyciela Ethias, co przekreśla możliwość przeprowadzenia wspólnej operacji łączącej ten podmiot z częściową prywatyzacją...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Region Waloński nie zamierza sprzedawać swojego pakietu akcji ubezpieczyciela Ethias, co przekreśla możliwość przeprowadzenia wspólnej operacji łączącej ten podmiot z częściową prywatyzacją publicznego banku Belfius. Takie rozwiązanie od miesięcy forsuje przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez, a sprzeciw Walonii wyraźnie osłabia jego pozycję w tej sprawie. O ustaleniach informuje dziennik L’Echo.
Spis treści
Perspektywa połączenia Belfiusa i Ethias oddaliła się w ostatnich dniach jeszcze bardziej. Federalny minister finansów Jan Jambon (N-VA), któremu rząd federalny na wniosek MR powierzył zadanie zbadania stanowiska akcjonariuszy ubezpieczyciela w sprawie ewentualnej sprzedaży spółki w ramach częściowej prywatyzacji Belfiusa, spotkał się w ubiegłym tygodniu w Brukseli z premierem rządu Regionu Walońskiego Adrienem Dolimontem oraz jego ministrem gospodarki Pierre’em-Yves’em Jeholetem.
Podczas rozmów zorganizowanych w gabinecie Jana Jambona obaj frankofońscy liberałowie przekazali federalnemu ministrowi, że Walonia nie chce sprzedawać swoich udziałów w Ethias. Informację tę L’Echo potwierdził w dobrze poinformowanych źródłach. Gabinety ministrów Dolimonta i Jeholeta potwierdzają, że spotkanie się odbyło, ale odmawiają komentarza na temat jego przebiegu.
Kto jest właścicielem ubezpieczyciela
Ethias, podobnie jak Belfius, pozostaje w rękach publicznych. O ile jednak władze federalne kontrolują 100 procent akcji banku, o tyle w przypadku ubezpieczyciela posiadają pakiet 31,66 procent. Takie same udziały – po 31,66 procent – należą do Regionu Walońskiego i Regionu Flamandzkiego. Pozostałe 5 procent posiada EthiasCo, spółdzielnia o publicznym akcjonariacie.
Według informacji dziennika za odmową stoi przekonanie władz Walonii, że nie widzą one w takiej transakcji wyraźnej korzyści. „Jeśli mamy sprzedawać, potrzebny jest prawdziwy projekt, a sprzedaż musi się odbyć po najbardziej atrakcyjnej cenie” – tłumaczy anonimowe źródło. Sprzedażą nie miałaby być również zainteresowana Flandria, z którą Jan Jambon także prowadził konsultacje.
Dwie operacje nie do pogodzenia
Sam sprzeciw nie powinien zagrozić procesowi sprzedaży 20 procent akcji państwa federalnego w banku Belfius, ale potwierdza scenariusz, o którym od kilku tygodni mówi się na szczeblu federalnym: fuzji Belfiusa z Ethias i częściowej prywatyzacji banku nie da się przeprowadzić równolegle. W lipcu Jan Jambon wyjaśniał zresztą w Izbie Reprezentantów, że „nabywcy nie mogą przeprowadzić due diligence na podstawie informacji, które nie są dostępne i których rezultat pozostaje niepewny”.
Waloński sprzeciw, wyrażony przez dwóch liberalnych ministrów, w praktyce zamyka drogę do wspólnej transakcji i osłabia linię przewodniczącego MR Georges’a-Louisa Boucheza, który w tej sprawie i tak pozostaje mocno osamotniony. Od miesięcy opowiada się on bowiem za powiązaniem dwóch tematów: częściowej prywatyzacji Belfiusa oraz zbliżenia banku z Ethias.
Połączenie Belfiusa i Ethias jest niezbędne dla belgijskiej gospodarki – przekonywał lider frankofońskiej prawicy 1 lipca na stronie internetowej MR. – Łącząc siły, Belfius i Ethias mogą wygenerować istotne korzyści skali i poprawić swoją konkurencyjność – dodawał.
Wariant zamiany udziałów
Wśród rozważanych sposobów zbliżenia Ethias do Belfiusa, popieranych między innymi przez liberalnego wicepremiera Davida Clarinvala, latem w kręgach rządowych pojawił się pomysł tak zwanego swapu, czyli zamiany udziałów. Zamiast sytuacji, w której państwo jest jednocześnie akcjonariuszem Belfiusa i Ethias, udział władz federalnych w ubezpieczycielu zostałby przeniesiony do banku. Rozwiązaniu temu mogłoby towarzyszyć, choć nie wiadomo jeszcze w jaki sposób, wzmocnienie pozycji państwa, które stałoby się pośrednio większościowym akcjonariuszem Ethias.
Walonia zasygnalizowała, że jest otwarta na tę propozycję, ale sama się jej nie domaga – potwierdza Georges-Louis Bouchez w rozmowie z L’Echo. – Zgadza się, aby swoje udziały sprzedały władze federalne, i to jest to, do czego dążę. MR nigdy nie domagało się sprzedaży 100 procent, można więc iść do przodu ze swapem na poziomie federalnym.
Po stronie walońskiej jedna z osób zaangażowanych w sprawę potwierdza, że region nie będzie sprzeciwiał się sprzedaży udziałów należących do władz federalnych. „Musi się to jednak odbyć bez wpływu na wartość akcji należących do regionów” – zastrzega źródło.
Ethias broni samodzielności
Takie podejście od kilku miesięcy było kwestionowane przez różne środowiska polityczne. W samym Ethias spółka wykorzystała sierpniową publikację najnowszych wyników oraz zapowiedź wysokiej dywidendy dla akcjonariuszy, aby argumentować za zachowaniem niezależności. „Chcemy nadal wspierać naszych akcjonariuszy i pozostałe podmioty publiczne, zarówno przez inwestycje w projekty odpowiadające ich priorytetom strategicznym, jak i przez wypłatę dywidendy” – komentował prezes spółki Philippe Lallemand.
Minister Jan Jambon powstrzymuje się od jakichkolwiek komentarzy. Temat częściowej prywatyzacji Belfiusa ma zostać omówiony w piątek podczas posiedzenia kernu, czyli ścisłego kierownictwa rządu federalnego.