Braki kadrowe w policyjnych jednostkach CSI – „To nie polityka kadrowa, a brnięcie po omacku”
Znaczna część wakatów w jednostkach CSI policji federalnej, które prowadzą specjalistyczne badania śladów na miejscach przestępstw, nadal pozostaje nieobsadzona. Jednocześnie minister spraw...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Znaczna część wakatów w jednostkach CSI policji federalnej, które prowadzą specjalistyczne badania śladów na miejscach przestępstw, nadal pozostaje nieobsadzona. Jednocześnie minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR), ponad rok po tym, jak sam uznał zwiększenie liczby pracowników za konieczne, wciąż nie potrafi określić, ilu dodatkowych funkcjonariuszy potrzebują te służby. Wynika to z odpowiedzi na pytanie pisemne przewodniczącego Komisji Spraw Wewnętrznych, posła Izby Reprezentantów Ortwina Depoorterego (Vlaams Belang).
„Minister Quintin od ponad roku przyznaje, że te służby policyjne potrzebują wzmocnienia, ale do dziś nie wie, ile osób jest do tego potrzebnych. To nie polityka kadrowa, a brnięcie po omacku” – ocenia Depoortere.
Nieobsadzone stanowiska w dwóch kanałach rekrutacji
W jednostkach CSI od października 2025 r. do maja bieżącego roku otwarto 27 stanowisk w ramach rekrutacji wewnętrznej. Do tej pory udało się obsadzić zaledwie 15 z nich.
Dodatkowo osiem stanowisk udostępniono w rekrutacji zewnętrznej dla kandydatów na inspektorów. Spośród nich czterech kandydatów do końca maja faktycznie rozpoczęło szkolenie. Łącznie w obu kanałach rekrutacyjnych dla 16 z 35 ogłoszonych stanowisk nadal nie znaleziono konkretnej obsady. „To powoduje bardzo duże opóźnienia w wielu postępowaniach sądowych” – stwierdził poseł.
Rok bez odpowiedzi, ilu ludzi brakuje
Już w lipcu 2025 r. Quintin przyznał w odpowiedzi na pytanie pisemne Depoorterego, że dodatkowe zasoby kadrowe są niezbędne, a dokładne potrzeby miała określić przygotowywana analiza. Ponad rok później minister stwierdza jednak, że nadal nie ma zwalidowanej podstawy, na której można byłoby oprzeć konkretną liczbę dodatkowych pełnych etatów.
Według Depoorterego całkowita obsada kadrowa wprawdzie nieznacznie wzrosła, ale nie rozwiązuje to problemu strukturalnego.
„Czas, by minister Quintin odrobił swoją pracę domową. Ślady znikają, przestępcy mają wolną rękę, a sędziowie śledczy potrzebują konkretnych rezultatów. Nasze jednostki CSI nie potrzebują nowych analiz, lecz wystarczającej liczby wyspecjalizowanych policjantów” – podsumował Ortwin Depoortere.