Strzelanina na Anderlechcie wywołała polityczny spór PS i MR – obie partie skazane są na współpracę w Brukseli
Ostrzelanie komisariatu policji na Anderlechcie w piątek wieczorem, podczas którego użyto broni wojskowej, wywołało w weekend ostrą wymianę zdań między politykami PS i MR. Sprawcy nie zostali jeszcze...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Ostrzelanie komisariatu policji na Anderlechcie w piątek wieczorem, podczas którego użyto broni wojskowej, wywołało w weekend ostrą wymianę zdań między politykami PS i MR. Sprawcy nie zostali jeszcze ustaleni i rozstrzygnąć ma to prowadzone dochodzenie, jednak uwaga skupia się na środowiskach związanych z handlem narkotykami. Brukselski lider PS domaga się pilnego wzmocnienia policji i wymiaru sprawiedliwości, natomiast federalny minister spraw wewnętrznych odsyła socjalistów do bilansu ich wieloletnich rządów w stolicy. Jak zauważa dziennik L’Echo, obie partie – mimo wzajemnych oskarżeń – są w Brukseli skazane na porozumienie.
Spis treści
PS: „Wystarczy już tego”
Szef brukselskich struktur PS i minister w rządzie stołecznego regionu Ahmed Laaouej wezwał federalnego ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina (MR) do podjęcia zdecydowanych działań przeciwko przestępczości zorganizowanej w Brukseli. „Wystarczy już tego” – stwierdził polityk. Jego zdaniem sprawcy uderzają teraz bezpośrednio w komisariat policji, co wygląda na akt odwetu.
Laaouej uważa dotychczasowe działania ministrów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości za niewystarczające. Domaga się pilnego zwiększenia środków dla policji sądowej i wzmocnienia jej obecności w Brukseli, dodatkowego wsparcia dla strefy policji, a także większych zasobów dla wymiaru sprawiedliwości i prokuratury. „Chodzi o życie naszych mieszkańców i bezpieczeństwo naszych policjantów” – podkreśla.
MR odsyła piłkę do socjalistów
Bernard Quintin odpowiedział bezpośrednio, wskazując na dorobek socjalistów i ich lidera. „Sytuacja bezpieczeństwa w Brukseli jest spuścizną tych, którzy rządzili przez ostatnie 20 lat, z Partią Socjalistyczną na czele” – oświadczył minister. Dodał, że całe dzielnice zostały porzucone, a pobłażliwość wobec przestępczości zbyt często była regułą. Zapewnił, że rząd federalny robi wszystko, aby nadrobić błędy z przeszłości, i że uruchamiane są bezprecedensowe środki.
Obie partie są jednak – zarówno w tej sprawie, jak i w wielu innych kwestiach dotyczących regionu stołecznego – zmuszone do współpracy. MR rządzi na szczeblu federalnym, gdzie PS pozostaje w opozycji, ale w Brukseli obie formacje współtworzą rząd kierowany przez Borisa Dillièsa (MR).
Gminy mówią, że problem je przerasta
Handel narkotykami zatruwa życie mieszkańców wielu brukselskich dzielnic. Poza codziennym procederem i wszystkimi jego negatywnymi skutkami coraz częściej dochodzi również do użycia broni wojskowej. Region przechodził już okresy, w których strzelaniny następowały po sobie przez kilka kolejnych dni.
Odpowiedź polityczna pozostaje trudna do odczytania, ponieważ w działania zaangażowanych jest kilka szczebli władzy. Na poziomie lokalnym burmistrzowie gmin najbardziej dotkniętych problemem – w większości związani z PS – przyznają, że sytuacja ich przerasta, i apelują o działania władz federalnych. Socjalistyczny burmistrz Forest Charles Spapens ocenił w weekend, że najwyższy czas podjąć działania na poziomie krajowym, zarówno w odniesieniu do Antwerpii, jak i Brukseli.
Władze federalne odpowiadają, że wiele środków zostało już wdrożonych. Bernard Quintin wymienia w tym kontekście wzmocnienie brukselskiej policji sądowej, federalne wsparcie dla lokalnych stref policji oraz dodatkowe środki na kamery. Jak twierdzi, strategia ta doprowadziła już do tysięcy zatrzymań oraz znacznych przejęć narkotyków, broni i gotówki.
Brukselski komisarz ds. narkotyków rozpocznie pracę we wrześniu
Na poziomie regionalnym duże nadzieje wiązane są z powołaniem brukselskiego komisarza ds. narkotyków, który ma objąć funkcję pod koniec września. Jego zadaniem będzie opracowanie całościowej i zintegrowanej strategii walki z problemem.
Punktem wyjścia ma być ocena prowadzonej od dwóch lat polityki tzw. hotspotów, której skuteczność wciąż nie została zbadana. W jej ramach wyznaczono 18 stref uznanych za priorytetowe w walce z handlem narkotykami. Na tych obszarach służby policyjne mogą przez całą dobę kontrolować osoby przebywające w przestrzeni publicznej, prowadzić przeszukania prewencyjne oraz zajmować przedmioty ułatwiające zażywanie narkotyków.
Prokuratura: część zleceń wychodzi z więzienia
W wymiarze sprawiedliwości szczególną rolę w walce z handlem narkotykami odgrywa prokurator królewski w Brukseli Julien Moinil. W weekend określił ostatnie zdarzenia jako niedopuszczalne. „Wybór celu wskazuje na wyraźną wolę destabilizacji władzy, ale to im się nie uda. Jesteśmy zdeterminowani i będziemy kontynuować działania prokuratorskie oraz naszą pracę bez wytchnienia” – oświadczył w rozmowie z RTBF.
Prokurator przypomniał, że wiele strzelanin jest zlecanych z więzienia, zastrzegając jednocześnie, że nie twierdzi, iż tak było w tym konkretnym przypadku. Ubolewa nad brakiem odpowiednio zabezpieczonych stref, które uniemożliwiałyby korzystanie z telefonów komórkowych za kratami, i wskazuje, że polecenia nadal wychodzą między innymi z więzienia w Haren.
Wszyscy uczestnicy sporu zgadzają się co do diagnozy problemu. Otwarte pozostaje pytanie, czy będą potrafili mówić jednym głosem również o rozwiązaniach – wzajemne ataki za pośrednictwem mediów i konsekwentne przerzucanie odpowiedzialności na drugą partię z pewnością tego nie ułatwiają.