Flandria przenosi opłaty z prądu na gaz – rachunki mają zachęcić do rezygnacji z ogrzewania gazowego
Rząd Flandrii ma w piątek zająć się propozycją minister ds. energii Melissy Depraetere (Vooruit), która przewiduje przesunięcie obciążeń podatkowych z energii elektrycznej na paliwa kopalne, przede...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rząd Flandrii ma w piątek zająć się propozycją minister ds. energii Melissy Depraetere (Vooruit), która przewiduje przesunięcie obciążeń podatkowych z energii elektrycznej na paliwa kopalne, przede wszystkim gaz. Celem jest zachęcenie gospodarstw domowych do odchodzenia od ogrzewania gazowego lub olejowego na rzecz energii elektrycznej wykorzystywanej w pompach ciepła. Dla przeciętnej rodziny rachunek za prąd ma od 2028 r. spaść o 80 euro rocznie, natomiast rachunek za gaz wzrosnąć o taką samą kwotę.
Spis treści
Na czym polega reforma
Główne założenia reformy przyjęto już przed rokiem, a obecnie gotowe są projekty ustaw. W praktyce rachunek za energię elektryczną przeciętnego gospodarstwa domowego, zużywającego 3,5 MWh rocznie, zmniejszyłby się o 80 euro w skali roku. Jednocześnie rachunek za gaz, przy zużyciu 17 MWh rocznie, wzrósłby o 80 euro.
Większe obciążenie odczują osoby, które zużywają dużo gazu lub oleju opałowego, bo mieszkają w dużym albo słabo ocieplonym domu. Na zmianie skorzystają natomiast ci, którzy już dziś mają wysokie zużycie energii elektrycznej. Takie przesunięcie wpisuje się w wizję socjalistycznej minister, według której skuteczna polityka klimatyczna powinna być „dobra dla planety i dla portfeli ludzi”.
Przeniesienie opłat na rachunek za gaz
Reforma ma wejść w życie w 2028 r. i będzie polegać na przeniesieniu na rachunek za gaz kilku opłat, które dotąd znajdowały się na rachunku za energię elektryczną. Przykładowo finansowanie certyfikatów kogeneracyjnych, przyznawanych przez rząd Flandrii instalacjom wytwarzającym jednocześnie ciepło i energię elektryczną z wysoką sprawnością, nie będzie już pokrywane z rachunku za prąd, lecz z rachunku za gaz lub olej opałowy.
Podobnie finansowanie celów klimatycznych nałożonych na operatorów sieci energetycznych przestanie być ujmowane w taryfach za energię elektryczną i zostanie przeniesione na rachunek za gaz. Także wkład przedsiębiorstw do Funduszu Energii nie będzie już pobierany przez rachunek za prąd, lecz zostanie przesunięty na gaz.
Przesunięcie wciąż niewystarczające
Kolejne opłaty doliczane przez lata do rachunku za energię elektryczną sprawiły, że kilowatogodzina prądu stała się 4,1 razy droższa od kilowatogodziny gazu. Eksperci oceniają, że aby korzystanie z pompy ciepła było opłacalne, cena energii elektrycznej nie powinna przekraczać dwukrotności ceny gazu. Propozycja Melissy Depraetere nie pozwoli osiągnąć tego poziomu. Oznacza to, że przesunięcie obciążeń nadal nie idzie wystarczająco daleko.
Minister chce jednak zadbać o to, by cała operacja pozostała neutralna dla gospodarstw domowych o przeciętnym zużyciu. W tym celu przewidziano pulę 174,6 miliona euro na obniżenie rachunków za energię elektryczną. Pieniądze te mają pochodzić z wpływów z systemu ETS2 – europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji, który zacznie obowiązywać w 2028 r., a którego przychody będą przekazywane państwom członkowskim.