Sinice w zbiorniku IJsevijver – gmina zamyka strefę kąpielową przed kolejną falą upałów
Podczas poniedziałkowej kontroli jakości wody w strefie kąpielowej zbiornika IJsevijver stwierdzono obecność sinic. Kontakt z wodą może powodować swędzenie i podrażnienia, a nawet dolegliwości...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Podczas poniedziałkowej kontroli jakości wody w strefie kąpielowej zbiornika IJsevijver stwierdzono obecność sinic. Kontakt z wodą może powodować swędzenie i podrażnienia, a nawet dolegliwości żołądkowo-jelitowe. W obliczu zbliżającej się kolejnej fali upałów to zła wiadomość dla wielu osób planujących kąpiel, przyznaje radny ds. turystyki Leo Van den Wijngaert (OV2002-N-VA-CD&V). „Ale plaża pozostaje dostępna” – zaznacza.
Sinice, czyli cyjanobakterie, bardzo szybko namnażają się podczas ciepłej pogody. Tworzą wtedy na powierzchni wody niebiesko-zieloną warstwę, szkodliwą dla ludzi i zwierząt. W ubiegłym roku IJsevijver przez cały sezon był wolny od tego problemu. „Jednak podczas kontroli w miniony poniedziałek stwierdzono sinice, a to niestety nie jest odosobniony przypadek w naszym regionie” – mówi radny.
Strefa kąpielowa zamknięta, plaża otwarta
Ze względu na zagrożenie dla zdrowia gmina natychmiast zamknęła część przeznaczoną do kąpieli. Informację o zakazie umieszczono na miejscu w formie piktogramów, a także rozpowszechniono w mediach społecznościowych. Część plażowa pozostaje jednak normalnie dostępna. W tym czasie gmina nadal ściśle monitoruje jakość wody. „Gdy tylko norma zostanie osiągnięta, zbiornik będzie można ponownie otworzyć dla kąpiących się” – zapewnia Van den Wijngaert.
Zimny prysznic przed falą upałów
Dla odwiedzających, którzy liczyli na szybkie ochłodzenie podczas kolejnej fali upałów, możliwej już od soboty, obecność sinic oznacza przysłowiowy zimny prysznic. „Ale ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa nie ma innego wyjścia” – mówi radny.
Jak przyznaje, zakaz jest na razie w dużej mierze przestrzegany. Do jego egzekwowania gmina Overijse wyznaczyła dwie osoby pełniące nadzór. „Nie da się przewidzieć, jak szybko będzie można znów się kąpać” – podsumowuje Van den Wijngaert. Jak podkreśla, obecnie z całą pewnością nie jest to dobry pomysł.