Belgia chce wycofać się z europejskiego programu myśliwca przyszłości. „To martwy projekt”
Federalny minister obrony Theo Francken (N-VA) zamierza zarekomendować rządowemu gabinetowi ekonomicznemu wycofanie Belgii z francusko-niemieckiego programu budowy europejskiego myśliwca nowej...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Federalny minister obrony Theo Francken (N-VA) zamierza zarekomendować rządowemu gabinetowi ekonomicznemu wycofanie Belgii z francusko-niemieckiego programu budowy europejskiego myśliwca nowej generacji. W środę podczas posiedzenia komisji obrony Izby Reprezentantów stwierdził, że projekt w praktyce przestał mieć przyszłość, ponieważ Francja i Niemcy nie zdołały osiągnąć porozumienia w sprawie jego dalszego rozwoju oraz podziału korzyści gospodarczych.
Chodzi o program SCAF (Système de combat aérien du futur), czyli system lotniczych zdolności bojowych przyszłości, którego celem było opracowanie wspólnego europejskiego myśliwca. – Jest jasne, że Niemcy nie chcą już kontynuować tego projektu, choć nasz kraj nie został jeszcze oficjalnie o tym poinformowany – powiedział Francken. – Rozsądnie jest zakończyć udział w projekcie, który jest martwy – dodał.
Belgia uczestniczyła w programie jako obserwator
Belgia przystąpiła do programu SCAF w kwietniu 2024 r. jako obserwator. Wartość całego przedsięwzięcia szacowano na około 100 miliardów euro. Ówczesna minister obrony Ludivine Dedonder (PS) przeznaczyła blisko 70 milionów euro, aby umożliwić udział belgijskiego przemysłu obronnego w projekcie.
W ostatnich tygodniach stało się jednak jasne, że francusko-niemiecki program budowy myśliwca szóstej generacji najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowany. Według informacji przedstawionych przez ministra wpływ na decyzję Berlina miało przejęcie kontroli nad projektem przez francuską firmę Dassault, producenta samolotów Rafale. Premier Bart De Wever (N-VA) określił taki rozwój wydarzeń jako „czystą głupotę”.
Co stanie się z przeznaczonymi środkami?
Jeżeli rząd federalny zaakceptuje propozycję ministra obrony i zakończy udział Belgii w programie jako obserwatora, pojawi się kwestia wykorzystania środków zarezerwowanych na ten cel. Jak poinformował Francken, poza stosunkowo niewielką kwotą przekazaną przedsiębiorstwu z Charleroi, dotychczas nie wydano praktycznie żadnych pieniędzy.
Minister podkreślił jednocześnie, że Belgia nadal chce rozwijać współpracę w europejskich projektach obronnych. Za szczególnie atrakcyjnych partnerów uznał sąsiednie państwa – Niemcy i Holandię – a także inne kraje eksploatujące myśliwce F-35. Wskazał również na rozwijany w Niemczech i Holandii program Collaborative Combat Aircraft (CCA), zakładający wykorzystanie zaawansowanych bezzałogowych statków powietrznych współpracujących z myśliwcami F-35 oraz innymi samolotami przyszłości. Zdaniem Franckena może to stworzyć interesujące możliwości rozwoju dla belgijskiego przemysłu obronnego.
Nadal rozważane są również inne kierunki współpracy. Niemcy analizują możliwość opracowania własnego myśliwca nowej generacji. Jednym z wariantów pozostaje także dołączenie do programu Global Combat Air Programme (GCAP), realizowanego wspólnie przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię.