Spór o ceny worków na śmieci w Brukseli – Les Engagés chce podwyżki, PS mówi o uderzeniu w najuboższych
Deputowany Mounir Laarissi (Les Engagés) domaga się podniesienia cen worków na śmieci w Brukseli, które są znacznie tańsze niż w innych częściach Belgii. Polityk opowiada się za głęboką reformą...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Deputowany Mounir Laarissi (Les Engagés) domaga się podniesienia cen worków na śmieci w Brukseli, które są znacznie tańsze niż w innych częściach Belgii. Polityk opowiada się za głęboką reformą sposobu finansowania utrzymania czystości w stolicy. O sprawie informuje dziennik La Libre.
System uznany za nie do utrzymania
Brukselskie worki na śmieci kosztują 17 centów za sztukę, podczas gdy w większości innych miast w kraju ich cena przekracza euro. Ta różnica nie pozostaje bez echa. Zdaniem deputowanego należącego do regionalnej większości rewizja cen worków byłaby spójnym krokiem, biorąc pod uwagę trudną sytuację budżetową regionu oraz fakt, że Bruxelles-Propreté/Net Brussel wydaje na odbiór odpadów 300 milionów euro.
Propozycja Laarissiego obejmuje dwa elementy. Z jednej strony chodzi o podniesienie ceny worków, aby gospodarstwa domowe w większym stopniu odczuwały rzeczywisty poziom wytwarzanych odpadów. Z drugiej – o powrót rocznego zryczałtowanego podatku nakładanego na głowy gospodarstw domowych, który został zniesiony w 2016 r. za kadencji radnej Fadili Laanan.
Parlamentarzysta przyznaje, że chce wzorować się na walońskim modelu „kosztu prawdziwego” (coût-vérité). W tym systemie gminy muszą pokrywać większość kosztów gospodarki odpadami z odrębnych wpływów, między innymi ze sprzedaży płatnych worków. Według deputowanego wyższe ceny mogłyby też zakończyć praktykę przyjeżdżania Walonów i Flamandów do Brukseli po to, by wyrzucać odpady w stolicy i korzystać z tanich brukselskich worków.
PS: to uderzy w najuboższych
Pomysł już teraz spotyka się z ostrą krytyką po lewej stronie sceny politycznej. W mediach społecznościowych zdecydowanie zareagowała radna z Forest Fatima-Zohra El Omari (PS). Uznała za niezrozumiałe, że część klasy politycznej rozważa nakładanie na mieszkańców wyższych opłat.
Choć radna przyznaje, że worki w Brukseli rzeczywiście są tańsze niż gdzie indziej, jej zdaniem nie jest to argument za zwiększaniem obciążeń gospodarstw domowych. Jak podkreśla, dzieje się to w czasie, gdy rośnie ubóstwo, a koszty życia już teraz mocno obciążają rodziny.
Według El Omari podwyżka cen worków albo przywrócenie zryczałtowanego podatku uderzyłyby przede wszystkim w najmniej zamożne gospodarstwa domowe. Mogłoby to doprowadzić do sytuacji, w której część osób zaczęłaby nielegalnie podrzucać odpady, co paradoksalnie pogłębiłoby problem czystości, który proponowane rozwiązanie ma ograniczyć.
Zamiast podnoszenia opłat radna opowiada się za wzmocnieniem systemu odbioru odpadów, zwiększeniem kontroli nad dzikimi wysypiskami oraz inwestycjami w profilaktykę, segregację i edukację. Jak podkreśla, to nie mieszkańcy powinni jako pierwsi płacić za strukturalne wady systemu. Stanowisko to podziela również szef grupy PS Jamal Ikazban.