Rekordowe zużycie wody z kranu we Flandrii podczas upałów – flamandzka agencja uspokaja
W piątek 26 czerwca, podczas fali upałów, zużycie wody z kranu we Flandrii wzrosło do poziomu nienotowanego tam od pięciu lat. Z danych wskaźnika stanu zaopatrzenia w wodę wynika, że tego dnia...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W piątek 26 czerwca, podczas fali upałów, zużycie wody z kranu we Flandrii wzrosło do poziomu nienotowanego tam od pięciu lat. Z danych wskaźnika stanu zaopatrzenia w wodę wynika, że tego dnia mieszkańcy regionu zużyli 1 351 622 metry sześcienne wody. Pomimo rekordowego wyniku Vlaamse Milieumaatschappij (VMM), flamandzka agencja ds. środowiska, zapewnia, że dostawy wody pitnej przebiegają normalnie i nie ma powodów do niepokoju.
Zużycie przekroczyło dotychczasowy rekord
Wyraźnie podwyższone zużycie było widoczne już w czwartek i piątek. W tych dniach sięgało około 115 procent średniego dziennego przepływu dla czerwca, liczonego na podstawie danych z ostatnich pięciu lat. Ostatecznie w piątek przekroczony został także najwyższy dobowy szczyt z tego okresu. Poprzedni rekord wynosił 1 337 515 metrów sześciennych i odnotowano go w niedzielę 11 czerwca 2023 r.
Agencja: zaopatrzenie nie jest zagrożone
Mimo tak dużego poboru wody flamandzka agencja ds. środowiska podkreśla, że dostawy wody pitnej nie są zagrożone. Wskaźnik stanu zaopatrzenia pozostaje zielony, co oznacza, że system działa normalnie, a w korzystaniu z wody nie wprowadzono żadnych ograniczeń.
„Wysokie temperatury wyraźnie wpływają na zużycie wody. Duże zużycie nie oznacza jednak automatycznie, że zaopatrzenie w wodę pitną znajduje się pod presją. Przedsiębiorstwa wodociągowe nadal dysponują wystarczającą wydajnością, aby zaspokoić dzisiejsze zapotrzebowanie. Nie ma powodów do obaw” – mówi rzeczniczka Katrien Smet.
Jak zaznacza, apel o oszczędne korzystanie z wody pozostaje aktualny przez cały rok. „Mój przekaz przez cały rok jest taki sam: korzystajmy z wody z kranu rozsądnie. Każdy litr, którego nie zużyjemy niepotrzebnie, pomaga zachować odporność naszych rezerw, także w suche i upalne lata” – podkreśla Katrien Smet.