Sąd apelacyjny w Antwerpii uniewinnił mężczyznę oskarżonego o gwałt na trzech kobietach
Sąd apelacyjny w Antwerpii uniewinnił mężczyznę oskarżonego o naruszenie nietykalności seksualnej oraz gwałt na trzech kobietach. Zgodnie z aktem oskarżenia miał on najpierw odurzać kobiety, a...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd apelacyjny w Antwerpii uniewinnił mężczyznę oskarżonego o naruszenie nietykalności seksualnej oraz gwałt na trzech kobietach. Zgodnie z aktem oskarżenia miał on najpierw odurzać kobiety, a następnie wykorzystywać je seksualnie. Zdaniem ekspertów badania toksykologiczne nie wykazały jednak, by doszło do takiego odurzenia. Sprawa była szczególnie istotna, ponieważ w pierwszej instancji mężczyzna został skazany na 10 lat więzienia.
Kobiety zeznały, że po tym, jak mężczyzna – słabowidzący pięćdziesięciolatek – poczęstował je napojem lub jedzeniem, zaczynały czuć się bardzo słabo albo miały zawroty głowy. Następnie, według ich relacji, miał on podejmować czynności seksualne, którym nie były w stanie się przeciwstawić.
Sąd karny pierwszej instancji skazał mężczyznę w marcu ubiegłego roku za gwałt i naruszenie nietykalności seksualnej na karę 10 lat pozbawienia wolności. Oskarżony odwołał się jednak od wyroku, dlatego sprawa została ponownie rozpatrzona przez sąd apelacyjny.
Brak dowodów na odurzenie
Przed sądem apelacyjnym obrońca oskarżonego, Brecht Horsten, przedstawił analizę przygotowaną przez toksykologa Hugona Neelsa z Uniwersytetu w Antwerpii. Miała ona wykazać, że kobiety nie zostały odurzone w celu późniejszego wykorzystania seksualnego.
Sąd apelacyjny powołał następnie toksykologa Jana Tytgata z KU Leuven, któremu zlecono zbadanie wyników analiz krwi, włosów i moczu kobiet. Również profesor Tytgat uznał, że nie ma “naukowego dowodu” potwierdzającego odurzenie.
W próbkach włosów kobiet faktycznie stwierdzono ślady środków odurzających. Z opinii biegłych wynikało jednak, że substancje te mogły zostać przyjęte także w innych okolicznościach.
Wcześniejszy wyrok za podobne czyny
Według sądu apelacyjnego nie można również wykluczyć, że kobiety oskarżające mężczyznę były “pod wpływem” informacji o jego wcześniejszej przeszłości sądowej. W 2013 r. został on już bowiem skazany na 8 lat więzienia za podobne czyny.
W tej sytuacji sąd uznał, że nie można wykluczyć, iż część wspomnień kobiet została “zabarwiona” tym, czego dowiedziały się o mężczyźnie. W razie wątpliwości sąd ma natomiast obowiązek wydać wyrok uniewinniający.
Tak właśnie stało się w tej sprawie. – Sąd stwierdza, że możliwe jest, iż do czynów doszło, ale sama możliwość nie wystarczy. Czyn zabroniony musi zostać udowodniony ponad wszelką uzasadnioną wątpliwość – wskazano w uzasadnieniu.
Po wyroku skazującym w pierwszej instancji mężczyzna został natychmiast aresztowany. Po uniewinnieniu przez sąd apelacyjny może teraz ponownie opuścić więzienie.