Kolejki przy kontroli granicznej na Brussels Airport grożą “absolutnym chaosem” – dyrektor lotniska ostrzega przed wakacyjnym szczytem
Zbliża się okres wakacyjnych wyjazdów i powrotów, a kolejki do kontroli granicznej wciąż pozostają poważnym problemem na lotnisku narodowym. Już kilka tygodni temu dyrektor Brussels Airport ostrzegał...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Zbliża się okres wakacyjnych wyjazdów i powrotów, a kolejki do kontroli granicznej wciąż pozostają poważnym problemem na lotnisku narodowym. Już kilka tygodni temu dyrektor Brussels Airport ostrzegał przed ryzykiem “absolutnego chaosu”. Źródłem trudności są nowe europejskie procedury EES (Entry-Exit System), które wymagają dokładniejszej kontroli pasażerów spoza strefy Schengen oraz osób traktowanych w podobny sposób.
Spis treści
Nowe procedury mocno obciążają system informatyczny, który nie został dostosowany do systematycznej rejestracji danych biometrycznych, czyli zdjęć twarzy i odcisków palców. Dodatkowo uwidaczniają one chroniczny brak funkcjonariuszy policji odpowiedzialnych za kontrolę graniczną na lotnisku.
Kolejki jako problem dla bezpieczeństwa
- Te kolejki stanowią problem dla bezpieczeństwa, na przykład wtedy, gdy pasażerowie tracą przytomność, i szkodzą wizerunkowi Belgii – wyjaśniał Arnaud Feist, dyrektor lotniska narodowego w Brukseli. – Od kilku lat ostrzegamy, że zmierzamy prosto na ścianę, choć policja federalna odpowiedzialna za kontrole robi maksimum tego, na co pozwalają jej środki. Skoro na lotnisku stale brakuje 25 procent funkcjonariuszy, nie można rzucać w nich kamieniem – przyznaje Feist.
Od pełnego wdrożenia procedury 10 kwietnia regularnie dochodzi do kolejek przy przylotach, zwłaszcza w godzinach porannych. Przy odlotach kilkaset osób spóźniło się natomiast na swoje samoloty. Lotnisko potwierdza, że w ostatnich dniach średni czas oczekiwania przy przylotach w porannym szczycie sięgał w przypadku pasażerów spoza Unii Europejskiej nawet dwóch godzin. Przed nadchodzącymi tygodniami trudno więc mówić o uspokojeniu sytuacji.
Kontrole zajmują więcej czasu
Policja federalna tłumaczy, że EES zmienia sposób prowadzenia kontroli granicznej. Funkcjonariusze sprawdzają dodatkowe bazy danych, a do tego dochodzi rejestracja danych biometrycznych. Taka procedura zajmuje więcej czasu w przeliczeniu na jednego pasażera niż wcześniejsze stemplowanie paszportów, co bezpośrednio przekłada się na długość oczekiwania.
Policja zaznacza jednak, że czas oczekiwania przy kontroli paszportowej zależy również od innych czynników. Okresy wyjątkowo dużego natężenia ruchu pasażerskiego, jak często dzieje się rano, dodatkowo obciążają system, a w najtrudniejszych momentach napływ podróżnych przekracza maksymalną przepustowość. Do tego dochodzi presja związana z liczebnością personelu policji lotniczej. W umowie koalicyjnej przewidziano zwiększenie obsady policji lotniczej w Zaventem o 120 dodatkowych osób, przy czym pierwsza rekrutacja 60 funkcjonariuszy ma nastąpić do końca 2026 r.
Wsparcie z innych jednostek
Na nadchodzące lato policja federalna zapowiada wypracowanie rozwiązania opartego na wsparciu funkcjonariuszy z innych jednostek. Obecnie dane biometryczne nie zawsze są rejestrowane, co ogranicza wpływ EES na czas oczekiwania. Decyzję o zawieszeniu pobierania odcisków palców i zdjęć twarzy podejmuje policja federalna prowadząca kontrole graniczne, przy czym każdy podróżny jest zawsze rejestrowany w systemie EES. Dodatkowego wsparcia udziela Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej, czyli Frontex, kierując do pomocy członków swojego stałego korpusu.
Lotnisko pracuje także nad możliwością korzystania przez część podróżnych z bramek “e-gates” na zasadach zbliżonych do tych, które obowiązują obywateli europejskich, ale z wcześniejszą rejestracją. W przeszłości z takiego rozwiązania korzystali już podróżni z Kanady, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Lotnisko w Charleroi, obsługujące głównie loty wewnątrzeuropejskie, nie mierzy się z problemami na taką skalę.
Na dwa tygodnie przed wakacyjnymi wyjazdami zapowiadane środki przynoszą tylko umiarkowane uspokojenie. Niedobór funkcjonariuszy w policji granicznej od lat jest drażliwym tematem każdego lata i bywa źródłem napięć. Ryzyko “absolutnego chaosu”, przed którym ostrzegał Arnaud Feist, wciąż więc pozostaje aktualne.