Koniec współczynnika małżeńskiego: setki tysięcy par stracą ulgę podatkową
Blisko 640 000 par w Belgii stopniowo utraci w całości lub częściowo ulgę podatkową znaną jako współczynnik małżeński (quotient conjugal). Reforma przygotowywana przez rząd Arizony zakłada wygaszenie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Blisko 640 000 par w Belgii stopniowo utraci w całości lub częściowo ulgę podatkową znaną jako współczynnik małżeński (quotient conjugal). Reforma przygotowywana przez rząd Arizony zakłada wygaszenie mechanizmu uznawanego za przestarzały i sprzyjającego tzw. pułapce zatrudnienia. Liga Rodzin (Ligue des familles) alarmuje jednak, że zmiany najmocniej uderzą w kobiety oraz emerytów. Według organizacji aż 89 procent beneficjentów stanowią kobiety osiągające niskie dochody lub niepracujące, a 40 procent objętych reformą par to osoby pobierające już emeryturę. Dane pochodzą z raportu przygotowanego na podstawie statystyk urzędu Statbel.
Spis treści
Na czym polega współczynnik małżeński
Współczynnik małżeński umożliwia małżeństwom i prawnym konkubentom przeniesienie części dochodów lepiej zarabiającego partnera na osobę uzyskującą niski dochód albo nieosiągającą dochodów wcale. Dzięki temu gospodarstwo domowe płaci niższy podatek.
Ulga przysługuje pod określonymi warunkami. Dochód osoby mniej zarabiającej nie może przekroczyć 13 460 euro rocznie i musi stanowić mniej niż 30 procent całkowitych dochodów gospodarstwa domowego.
Z rozwiązania korzystają przede wszystkim osoby zajmujące się domem, pracownicy zatrudnieni na część etatu, drobni przedsiębiorcy oraz emeryci otrzymujący niskie świadczenia. Według Statbel przeciętna wartość ulgi wynosi od 6 000 do 7 500 euro rocznie dla par, których dochody byłyby inaczej opodatkowane według najwyższych progów podatkowych.
Reforma przewiduje stopniowe wygaszanie ulgi
Rząd Arizony planuje stopniowo ograniczać współczynnik małżeński. Dla osób aktywnych zawodowo ulga ma zostać zmniejszona o połowę do 2029 r., a pierwszy etap reformy rozpocznie się już w 2026 r.
W przypadku emerytów mechanizm zostanie całkowicie zlikwidowany, jednak proces ten rozłożono na dwadzieścia lat. Dodatkowo współczynnik nie będzie już indeksowany, co oznacza jego stopniowe zmniejszanie się wraz z upływem czasu.
Gabinet ministra finansów Jana Jambona (N-VA) tłumaczy, że reforma ma dostosować system podatkowy do obecnej rzeczywistości społecznej oraz zwiększyć aktywność zawodową mieszkańców Belgii. Celem rządu jest osiągnięcie wskaźnika zatrudnienia na poziomie 80 procent do 2030 r.
Ministerstwo podkreśla jednocześnie, że część strat ma zostać zrekompensowana planowanym podwyższeniem kwoty wolnej od podatku – jednym z głównych elementów reformy podatkowej Arizony.
Organizacje rodzinne ostrzegają przed zubożeniem rodzin
Rząd argumentuje, że obecny system zniechęca kobiety do podejmowania pracy. Dane pokazują, że w 89 procentach przypadków z ulgi korzystają gospodarstwa, w których to kobieta osiąga bardzo niski dochód. Tylko w 11 procentach sytuacja dotyczy mężczyzn.
Liga Rodzin zdecydowanie krytykuje jednak takie podejście. Jennifer Sevrin, analityczka organizacji, zwraca uwagę, że reforma nie przewiduje żadnych dodatkowych rozwiązań pomagających łączyć życie rodzinne z pracą zawodową. Jej zdaniem samo odebranie ulgi podatkowej nie sprawi, że kobiety automatycznie znajdą zatrudnienie, a dla wielu rodzin oznaczać będzie po prostu spadek dochodów.
Organizacja przypomina również, że według jej badań aż 61 procent matek deklaruje trudności lub wręcz brak możliwości pracy na pełen etat z powodu obowiązków rodzinnych.
Emeryci również odczują skutki reformy
Liga Rodzin podkreśla również wpływ reformy na emerytów. Obecnie z współczynnika małżeńskiego korzysta 253 000 par mających ponad 65 lat, co stanowi około 40 procent wszystkich beneficjentów. Jeśli uwzględnić osoby powyżej 55. roku życia, odsetek ten wzrasta do 60 procent.
Zdaniem organizacji osoby starsze nie mają już realnej możliwości zmiany przebiegu swojej kariery zawodowej ani zwiększenia dochodów. Madeleine Guyot, dyrektorka generalna Ligi Rodzin, wskazuje, że para emerytów w wieku 67 lat będzie stopniowo traciła ulgę przez kolejne lata, aż całkowicie utraci ją około 87. roku życia – czyli w momencie, gdy może potrzebować dodatkowych środków na opiekę lub dom seniora.
Współczynnik małżeński stanowi jednak istotne obciążenie dla finansów publicznych. Według danych gabinetu ministra Jambona koszt mechanizmu wyniósł 498 mln euro w roku podatkowym 2024 po uwzględnieniu skutków budżetowych na poziomie federalnym i regionalnym.
Przykładowe skutki dla gospodarstw domowych
Ministerstwo finansów przedstawiło również przykładowe wyliczenia. W modelowym przypadku Marc zarabia 4 000 euro brutto miesięcznie jako pracownik administracyjny, a jego partnerka Sophie prowadzi drobną działalność gospodarczą, uzyskując rocznie 10 000 euro dochodu.
Obecnie część dochodów Marca może być podatkowo przypisana Sophie, co obniża wysokość podatku całego gospodarstwa domowego. Po reformie ulga będzie jednak stopniowo zmniejszana.
W efekcie para ma płacić docelowo około 75 euro podatku miesięcznie więcej. W przypadku dochodu 6 000 euro brutto miesięcznie strata wzrosłaby do około 96 euro miesięcznie. Resort finansów podkreśla jednak, że utrzymanie transferu podstawowej kwoty wolnej od podatku oraz jej podwyższenie mają częściowo ograniczyć negatywne skutki reformy.