Ponad 100 spraw dyscyplinarnych komorników i notariuszy zablokowanych od ponad dwóch lat
Ponad dwa lata po utworzeniu wspólnej rady dyscyplinarnej dla notariuszy i komorników sądowych organ ten nadal nie rozpoczął działalności. Powodem jest konflikt finansowy dotyczący wynagrodzenia...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Ponad dwa lata po utworzeniu wspólnej rady dyscyplinarnej dla notariuszy i komorników sądowych organ ten nadal nie rozpoczął działalności. Powodem jest konflikt finansowy dotyczący wynagrodzenia dwóch sędziów, którzy mieli stanąć na jego czele. W efekcie nierozpatrzonych pozostaje już 109 spraw dyscyplinarnych. Minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (cd&v) próbuje obecnie znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.
Spis treści
Organ pozostaje sparaliżowany od początku 2024 r.
Jak informuje dziennik L’Echo, rada dyscyplinarna notariuszy i komorników sądowych – odpowiedzialna za rozpatrywanie spraw wewnętrznych obu zawodów regulowanych – pozostaje całkowicie sparaliżowana od momentu swojego utworzenia 1 stycznia 2024 r.
Na rozpatrzenie czeka obecnie 109 spraw – 49 dotyczących komorników sądowych oraz 60 związanych z notariuszami. Problemem pozostaje spór dotyczący wynagrodzenia dwóch przewodniczących rady, którzy uznali proponowane stawki za zbyt niskie.
Reforma po medialnych kontrowersjach
W ostatnich latach kilka głośnych spraw nagłośnionych przez media wywołało krytykę dotyczącą sposobu prowadzenia postępowań dyscyplinarnych w obu środowiskach zawodowych.
W odpowiedzi poprzedni rząd Vivaldi wraz z ówczesnym ministrem sprawiedliwości Paulem Van Tigcheltem (Anders), po konsultacjach z przedstawicielami notariuszy i komorników, zdecydował o utworzeniu nowej niezależnej rady dyscyplinarnej. Założono, że organem pokieruje dwóch sędziów – jeden frankofoński i jeden niderlandzkojęzyczny.
Wcześniej obie profesje same finansowały własne rady dyscyplinarne, co prowadziło do oskarżeń o możliwy konflikt interesów. Nowa struktura miała zagwarantować większą niezależność. Paradoksalnie to właśnie kwestia finansowania doprowadziła dziś do całkowitego impasu.
Spór dotyczy wynagrodzeń sędziów
Rozmowy pomiędzy gabinetem minister Annelies Verlinden a dwoma wyznaczonymi sędziami trwają już od ponad dwóch lat. Przed reformą obaj otrzymywali znacznie wyższe wynagrodzenia finansowane przez izby notariuszy i komorników.
Po włączeniu rady dyscyplinarnej do struktur wymiaru sprawiedliwości i objęciu jej finansowaniem przez Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości (SPF/FOD Justice), proponowane wynagrodzenie zostało obniżone.
Obecnie sędziom proponuje się 100 euro za trzygodzinne posiedzenie, dodatkowo do ich wynagrodzenia jako sędziów sądu pierwszej instancji w Brukseli – zarówno po stronie frankofońskiej, jak i niderlandzkojęzycznej.
Sędziowie uznają jednak tę kwotę za niewystarczającą. Ich zdaniem obowiązki związane z radą powinny być traktowane jako część normalnego czasu pracy. W rezultacie odmówili objęcia funkcji, a przez dwa lata i cztery miesiące nie rozpatrzono ani jednej sprawy dyscyplinarnej.
Niektóre źródła wskazują, że rozwiązaniem mogłaby być rezygnacja obu sędziów i wyznaczenie nowych osób gotowych zaakceptować proponowane warunki. Zasada niezależności sądownictwa uniemożliwia jednak ich odwołanie lub przeniesienie decyzją administracyjną.
FedNot apeluje o szybkie porozumienie
Dyrektor generalny federacji notariatu FedNot, Jan Sap, przyznał, że sytuacja jest bardzo problematyczna. Jak podkreślił, od dwóch i pół roku trwają próby znalezienia rozwiązania we współpracy z gabinetem minister sprawiedliwości.
Sap zaznaczył, że wszystkie kwestie organizacyjne zostały już uporządkowane – zatwierdzono regulamin wewnętrzny, opublikowany niedawno w Moniteur belge, a także przygotowano zaplecze informatyczne. Według niego jedyną przeszkodą pozostaje konflikt pomiędzy gabinetem minister a sędziami.
Komornicy mówią o “halucynacyjnej” sytuacji
Krajowa izba komorników sądowych również otwarcie krytykuje obecną sytuację. Jej przewodniczący Quentin Debray przypomniał, że po serii dziennikarskich śledztw środowisko zdecydowało się oddać postępowania dyscyplinarne niezależnemu organowi, aby odbudować zaufanie do zawodu.
Jak podkreślił, wszystko było gotowe na 1 stycznia 2024 r., jednak od tego momentu środowisko spotkało się – jak to określił – z “zimnym prysznicem”.
Debray nazwał całą sytuację “halucynacyjną” i ostrzegł, że prowadzi ona do poczucia bezkarności. Wśród blisko 50 oczekujących spraw dotyczących komorników znajdują się również bardzo poważne przypadki, w których izba domagała się nawet wykluczenia niektórych osób z zawodu.
Według przewodniczącego największymi ofiarami obecnego impasu są obywatele oraz reputacja samej profesji.
Ministerstwo szuka rozwiązania
Gabinet minister sprawiedliwości Annelies Verlinden nie chciał szerzej komentować sprawy i odesłał do odpowiedzi udzielonej dwa tygodnie temu na pytanie parlamentarne.
Ministerstwo potwierdziło w niej, że kwestia wynagrodzenia sędziów zasiadających w radzie dyscyplinarnej nadal pozostaje nierozwiązana. Zapewniono jednocześnie, że trwają poszukiwania rozwiązania we współpracy z Kolegium Sądów i Trybunałów (Collège des cours et tribunaux).
Samo Kolegium oświadczyło jednak, że nie uczestniczy w negocjacjach dotyczących wynagrodzeń sędziów mających zasiadać w radzie dyscyplinarnej notariuszy i komorników.