Bart De Wever stawia na nietypowe media i unika klasycznych wywiadów
Premier Belgii Bart De Wever konsekwentnie unika tradycyjnych formatów medialnych, takich jak studyjne wywiady telewizyjne czy konferencje prasowe organizowane w słynnym bunkrze przy rue de la Loi...
© ID / Gregory Van Gansen / n-va.be Premier Belgii Bart De Wever konsekwentnie unika tradycyjnych formatów medialnych, takich jak studyjne wywiady telewizyjne czy konferencje prasowe organizowane w słynnym bunkrze przy rue de la Loi 16. W ostatnim czasie zdecydował się jednak na udział w dwóch nietypowych programach – jednym prowadzonym przez osoby z autyzmem, a drugim w ramach flamandzkiej audycji radiowej opierającej się na “głupich pytaniach”. Wybory te pokazują jego specyficzną strategię komunikacyjną, która – jak się wydaje – przynosi mu wyraźne korzyści wizerunkowe.
Spis treści
Premier nieobecny w klasycznych programach informacyjnych
Od objęcia stanowiska szefa rządu Bart De Wever ani razu nie pojawił się w studiu francuskojęzycznej telewizji ani w VRT w klasycznym wywiadzie prowadzonym przez prezentera dziennika. W przeciwieństwie do swoich poprzedników – Sophie Wilmès i Alexandra De Croo – nie organizował również tradycyjnych konferencji prasowych w siedzibie premiera.
Jedynym wyjątkiem był wywiad udzielony jako “Belg roku” dla stacji VTM i dziennika Het Laatste Nieuws.
Premier bardzo rzadko zaprasza media audiowizualne do swojego gabinetu i robi to wyłącznie na własnych zasadach. Z kolei wywiadów dla prasy drukowanej udzielił dopiero przy okazji premiery swojej książki “Prosperité”.
Rzadkie wypowiedzi mają większą wagę
Bart De Wever wyraźnie odcina się od stylu komunikacji preferowanego przez wielu współczesnych polityków. Dzięki temu jego publiczne wypowiedzi pojawiają się rzadko, ale jednocześnie zyskują większe znaczenie – zwłaszcza podczas wystąpień parlamentarnych.
Ta strategia sprawiła, że dwa ostatnie wystąpienia medialne premiera zwróciły szczególną uwagę komentatorów politycznych.
Premier odpowiadał na “głupie pytania”
Jedno z tych wystąpień miało miejsce na antenie radia MNM należącego do VRT, w programie “22 minuty głupich pytań”. Rozmowa przebiegała w lekkiej i swobodnej atmosferze.
Słuchacze mogli usłyszeć między innymi historię o tym, jak Joe Biden niemal “porwał” żonę premiera, dowiedzieć się, że De Wever wymienia wiadomości na WhatsAppie z królem, a także że podczas przejażdżki Teslą po Antwerpii z Elonem Muskiem “bał się o życie”. W trakcie programu premier wielokrotnie wykorzystywał swoje charakterystyczne, suche poczucie humoru.
Program prowadzony przez osoby z autyzmem
Drugim nietypowym wystąpieniem był udział w programie “A-Typisch” platformy streamingowej Streamz. Pytania zadawały tam osoby z autyzmem. Format przypomina francuski program “Rencontres du Papotin”, w którym wcześniej wystąpił Emmanuel Macron.
Dziennikarze pytali De Wevera między innymi o Donalda Trumpa, sytuację w Strefie Gazy oraz samotność związaną z życiem polityka wysokiego szczebla.
Premier sprawnie radził sobie z pytaniami i nie znalazł się w żadnym trudnym momencie rozmowy. Opowiadając o życiu prywatnym, budował bardziej sympatyczny i osobisty wizerunek. Przyznał między innymi, że wobec własnych dzieci był bardziej czuły, niż jego ojciec był wobec niego. De Wever ma czworo dzieci.
Napięte relacje z tradycyjnymi mediami
W kontaktach z klasycznymi mediami premier często wykazuje jednak znacznie mniejszą otwartość. Dobrym przykładem była sytuacja przed ważnym posiedzeniem rządu dotyczącym cen energii, gdy dziennikarze VRT i VTM pytali go o możliwe środki wsparcia dla mieszkańców Belgii.
De Wever zareagował wtedy wyraźnym zniecierpliwieniem i ostro odprawił reporterów, prosząc, aby przestali go “nękać” i śledzić “wszędzie, gdzie się pojawia”.
Strategia, która przynosi efekty
Mimo krytyki trudno odmówić skuteczności obranej przez Barta De Wevera strategii komunikacyjnej. Według ostatniego sondażu Grand Baromètre popularność premiera w całej Belgii osiągnęła najwyższy poziom w jego dotychczasowej karierze.