Rekordowa liczba aut służbowych w Belgii – blisko 587 000 pojazdów do użytku mieszanego
Samochody służbowe jeszcze nigdy nie były w Belgii tak popularne jak obecnie. Pod koniec marca po drogach jeździło 586 312 aut wykorzystywanych zarówno do celów zawodowych, jak i prywatnych. To o 12...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Samochody służbowe jeszcze nigdy nie były w Belgii tak popularne jak obecnie. Pod koniec marca po drogach jeździło 586 312 aut wykorzystywanych zarówno do celów zawodowych, jak i prywatnych. To o 12 procent więcej niż pięć lat wcześniej – wynika z danych krajowego urzędu ubezpieczeń społecznych ONSS oraz Renta, federacji zrzeszającej firmy leasingowe. W tym samym okresie liczba pojazdów w leasingu wzrosła aż o jedną trzecią. Dzieje się tak mimo rosnącego znaczenia budżetu mobilności oraz coraz mniej korzystnych zasad podatkowych dotyczących samochodów firmowych.
Spis treści
Przywilej, który przestał być zarezerwowany dla kadry kierowniczej
Samochody wykorzystywane jednocześnie służbowo i prywatnie objęte są tzw. składką solidarnościową CO₂, naliczaną z tytułu prywatnego użytkowania pojazdu firmowego. Mimo tego rozwiązania korzyści dla pracownika pozostają znaczące.
To wciąż bardzo atrakcyjne świadczenie pozapłacowe. Pracownik, który je otrzymuje, nie płaci od niego składek na ubezpieczenie społeczne do ONSS, a użytek prywatny opodatkowany jest ryczałtowo – wyjaśnia Veerle Michiels, specjalistka ds. mobilności w firmie usług kadrowych SD Worx. Kiedyś samochód służbowy był przywilejem zarezerwowanym dla wyższej kadry kierowniczej, dziś trafia również na znacznie niższe stanowiska – dodaje.
Kolejnym czynnikiem napędzającym wzrost jest coraz większa liczba firm oferujących tzw. plan kafeteryjny. Pozwala on pracownikom przeznaczyć część wynagrodzenia na świadczenia korzystniejsze pod względem podatkowym. Zdaniem Veerle Michiels rozwiązanie to dodatkowo zwiększa popularność samochodów służbowych.
Dłuższe umowy leasingowe
Rosnąca flota kontrastuje ze spadkiem sprzedaży nowych samochodów przeznaczonych dla firm, który utrzymuje się już od pewnego czasu. Według federacji branży motoryzacyjnej Febiac liczba nowych aut sprzedanych klientom biznesowym w pierwszym półroczu zmniejszyła się o 4,1 procent.
Jak wyjaśnia Stijn Blanckaert, dyrektor generalny Renta, liczba samochodów służbowych mimo to rośnie, ponieważ pojazdy są obecnie leasingowane na coraz dłuższe okresy. Średni czas trwania umowy wydłużył się z trzech-czterech lat do ponad czterech lat i wynosi obecnie 51 miesięcy.
Budżet mobilności z rocznym opóźnieniem
Rząd federalny planował zobowiązać przedsiębiorstwa do oferowania pracownikom budżetu mobilności już od 1 stycznia 2026 r. Ostatecznie obowiązek ten został przesunięty o rok, ponieważ nie udało się na czas uzgodnić ostatecznego kształtu rozwiązania ani warunków jego stosowania. W niektórych przypadkach budżet mobilności umożliwia rezygnację z samochodu służbowego i przeznaczenie dostępnych środków na czynsz albo raty kredytu hipotecznego.
Jednocześnie rząd federalny stopniowo ogranicza atrakcyjność samochodów służbowych dla pracodawców. Od ubiegłego roku prawo do maksymalnej ulgi podatkowej przysługuje wyłącznie w przypadku samochodów w pełni elektrycznych. Dla pojazdów firmowych rejestrowanych od przyszłego roku poziom odliczenia podatkowego będzie stopniowo obniżany ze 100 procent do 67,5 procent.