Kijów wraca do sprawy zamrożonych rosyjskich aktywów – belgijski szef dyplomacji z wizytą na Ukrainie
Ukraina nie zrezygnowała z pomysłu konfiskaty zamrożonych rosyjskich aktywów – dał do zrozumienia we wtorek minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha podczas konferencji prasowej w Kijowie z...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Ukraina nie zrezygnowała z pomysłu konfiskaty zamrożonych rosyjskich aktywów – dał do zrozumienia we wtorek minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha podczas konferencji prasowej w Kijowie z udziałem belgijskiego szefa dyplomacji Maxime’a Prévota (Les Engagés). Jak podkreślił ukraiński minister, Rosja niszczy infrastrukturę i zabija ludność cywilną, dlatego temat wykorzystania tych środków musi pozostać w agendzie.
Spis treści
- To nie jest wyłącznie ukraińska wojna. Ukraina jest tarczą dla Europy i płaci najwyższą cenę, jaką są śmierci jej żołnierzy – powiedział Andrij Sybiha.
Skala szkód i wartość zamrożonych środków
Ukraiński minister oszacował straty wyrządzone przez Rosję na około 600 mld dolarów. Wartość rosyjskich aktywów zamrożonych na kontach Euroclear w Brukseli wynosi około 200 mld dolarów.
Andrij Sybiha podziękował Belgii za dotychczasowe wsparcie i nazwał ją krajem wiodącym, zaznaczył jednak, że mogłaby ona jeszcze mocniej pomóc Ukrainie poprzez wykorzystanie rosyjskich aktywów. Jak dodał, Kijów liczy na wypracowanie decyzji i wspólnej odpowiedzialności w tej sprawie.
Debata odżywa w Europie
Pod koniec ubiegłego roku Belgia prowadziła działania dyplomatyczne, aby nie dopuścić do konfiskaty tych aktywów, obawiając się poważnych konsekwencji finansowych oraz braku solidarności ze strony pozostałych państw członkowskich. Ostatecznie kraje Unii Europejskiej uzgodniły pożyczkę w wysokości 90 mld euro na lata 2026-2027.
Jak wynika z majowych doniesień kilku mediów, część państw północnej Europy, w szczególności Holandia, jest gotowa ponownie otworzyć tę debatę.
- Mamy nadzieję, że ta wojna się zakończy, ale bez fałszywej naiwności możemy obawiać się, że nie nastąpi to w najbliższych miesiącach ani nawet przed końcem 2027 r. Belgia usłyszała w ostatnich tygodniach uwagi płynące z niektórych stolic i spodziewa się powrotu tej debaty, ale zidentyfikowane przez nas ryzyka nie zniknęły w cudowny sposób – zauważył Maxime Prévot.
Jak dodał, Belgia nie sprzeciwia się co do zasady temu, aby środki te służyły sprawie ukraińskiej. Konieczne jest jednak znalezienie rozwiązania solidnego pod względem zasad i ograniczającego ryzyko. W przeciwnym razie kraj pozostanie przy swoim ostrożnym stanowisku.
Belgijski minister podkreślił również, że wahania lub odmowy ze strony Belgii nie mogą być w żadnym momencie interpretowane jako brak woli pomocy Ukrainie ani jako poparcie dla Rosji.
Czwarta wizyta belgijskiego ministra na Ukrainie
Szef belgijskiej dyplomacji przybył na Ukrainę we wtorek rano na dwudniową wizytę roboczą. Pierwszym przystankiem był Kijów, gdzie spotkał się z przedstawicielami władz, w tym z ministrem Andrijem Sybihą. Ze względu na alarmy przeciwlotnicze rozmowa odbyła się w schronie ministerstwa spraw zagranicznych.
To już czwarta wizyta belgijskiego ministra w Ukrainie. Jej celem jest potwierdzenie wsparcia Belgii dla kraju będącego ofiarą rosyjskiej inwazji na pełną skalę od 24 lutego 2022 r.
- Każdego dnia cywile wciąż giną od rosyjskich pocisków i dronów. Nie możemy przyzwyczaić się do tej wojny. Belgia nadal pomaga Ukrainie się bronić i utrzymuje presję na Rosję. Droga do pokoju nie może prowadzić przez wyczerpanie Ukrainy – podkreślił minister.
Jak dodał, wsparcie ma umożliwić Ukrainie dalszy opór i prowadzenie negocjacji bez konieczności przyjmowania warunków Moskwy. Zaznaczył, że trwały pokój nie może zostać ustalony za plecami Ukraińców i musi być możliwy do zaakceptowania przez tych, którzy bronią swojego kraju i od lat ponoszą koszty wojny. Według niego przy stole negocjacyjnym musi znaleźć się również Europa, ponieważ wynik konfliktu ma znaczenie także dla jej własnego bezpieczeństwa.
Belgijska pomoc dla Ukrainy
Od początku rosyjskiej inwazji Belgia przeznaczyła na wsparcie Ukrainy 4,4 mld euro. Największą część tej kwoty stanowi pomoc wojskowa, ale kraj angażuje się również we wsparcie cywilne. Na lata 2025-2028 przewidziano na ten cel budżet w wysokości 150 mln euro.
Wizyta odbywa się w czasie, gdy Ukraina doświadcza w ostatnich tygodniach intensywnych rosyjskich ataków, ale jednocześnie zdołała uderzyć w cele na rozległym terytorium agresora. Według ONZ lipiec był najbardziej śmiercionośnym miesiącem od maja 2022 r.