Poważny wypadek podczas autocrossu w Ingelmunster – dwóch kierowców trafiło do szpitala
W niedzielę 4 października podczas zawodów autocrossowych w Ingelmunster samochód wyścigowy potrącił jednego z uczestników. Mężczyzna stał obok swojego pojazdu, czekając na swoją kolej, gdy drugie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W niedzielę 4 października podczas zawodów autocrossowych w Ingelmunster samochód wyścigowy potrącił jednego z uczestników. Mężczyzna stał obok swojego pojazdu, czekając na swoją kolej, gdy drugie auto poruszało się już po torze. Doznał ciężkich obrażeń, a przez pewien czas jego życie było zagrożone. Poważnie ranny został również kierowca samochodu, który go potrącił. Obaj trafili do szpitala. Prawdopodobną przyczyną wypadku było nagłe zasłabnięcie kierowcy.
Auto przejechało przez łąkę i wróciło na tor
Do zdarzenia doszło na terenie przy Touwstraat. „Na zakręcie kierowca samochodu crossowego zasłabł i wypadł z toru” – relacjonuje burmistrz Kurt Windels (De Brug/N-VA/Open VLD). „Przejechał przez całą łąkę i ponownie wjechał na tor, w strefie startowej, gdzie samochody czekały na rozpoczęcie wyścigu. Inny kierowca, który stał obok swojego auta, został potrącony przez samochód” – dodaje.
Potrącony zawodnik pozostał na miejscu z ciężkimi obrażeniami. Samochód przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się dopiero po uderzeniu w przyczepę załadowaną barierkami. Jego kierowca został zakleszczony wewnątrz pojazdu. Uwolnili go strażacy z Ingelmunster. On również doznał poważnych obrażeń i został przewieziony do szpitala.
„Bardzo szkoda, że coś takiego musiało się wydarzyć, bo autocross przez cały dzień cieszył się powodzeniem” – mówi burmistrz. Podkreśla, że gmina po raz pierwszy gościła takie zawody. „To jednak okoliczności od nas niezależne. Rzucają cień na to wydarzenie. Najważniejsze jest teraz, by poszkodowani jak najszybciej wrócili do zdrowia” – zaznacza.
Widzowie znajdowali się po drugiej stronie ulicy
„Spełniamy wszystkie wymogi bezpieczeństwa i obowiązujące normy” – zapewnia organizator David Missiaen. Jak tłumaczy, teren przygotowano tak, aby wyścig odbywał się po jednej stronie ulicy, a publiczność przebywała po drugiej. Tam usypano dodatkowo wały ochronne. Publiczność znajdowała się dzięki temu około 20 metrów od trasy wyścigu. „Ale nagły przypadek medyczny to coś, na co jako organizator nie mamy wpływu” – dodaje.