Miesiąc po tragicznym pożarze w budynku Oxy w Brukseli – śledztwo trwa, budowa wciąż wstrzymana
Minął miesiąc od tragicznego pożaru w powstającym budynku Oxy w pobliżu placu De Brouckère w Brukseli. W zdarzeniu zginęło sześć osób, których ciała odnaleziono w jednej z wind. Do tragedii doszło 14...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Minął miesiąc od tragicznego pożaru w powstającym budynku Oxy w pobliżu placu De Brouckère w Brukseli. W zdarzeniu zginęło sześć osób, których ciała odnaleziono w jednej z wind. Do tragedii doszło 14 lipca br. Sprawa nadal jest przedmiotem śledztwa, a prace na budowie pozostają wstrzymane.
Cztery ofiary były związane z niewielką firmą metalurgiczną On Time Metalworks (OTM) z Alken w Limburgii. Wśród nich był 46-letni szef przedsiębiorstwa oraz trzej pracownicy w wieku 44, 36 i 23 lat. Dwie pozostałe ofiary były robotnikami zatrudnionymi na budowie. To jedna z najpoważniejszych katastrof przemysłowych, do jakich doszło w Belgii w ostatnich latach.
Pierwsza faza śledztwa i wstrzymane prace
Wyniki pierwszego etapu postępowania dotyczącego pożaru w budynku Oxy przedstawiono niecały tydzień po tragedii. O wstępnych ustaleniach w pierwszej kolejności poinformowano rodziny ofiar. Z przekazanych informacji wynika, że jedna z lin windy była uszkodzona.
Śledztwo nadal trwa. Od zaangażowanych stron wymagane są kolejne dokumenty, a równolegle prowadzone są dalsze ekspertyzy. Budowa pozostaje w tym czasie wstrzymana, mimo że pod koniec lipca usunięto plomby z terenu inwestycji.
Tymczasowe wstrzymanie robót zostało nakazane przez inspekcję dobrostanu w pracy (Contrôle du bien-être au travail, CBT). Wykonawcy mogą ponownie wchodzić do budynku, ale wyłącznie po to, aby usunąć wykryte uchybienia dotyczące bezpieczeństwa. Jak informuje brukselska prokuratura ds. pracy (auditorat du travail), roboty przy budynku Oxy będą mogły zostać wznowione dopiero po spełnieniu wszystkich warunków nałożonych przez inspekcję CBT.
Pracownicy firmy OTM bez zarzutów
Jak przekazał telewizji VRT burmistrz Alken Marc Penxten (N-VA), pracownicy firmy On Time Metalworks nie są kwestionowani w toczącym się postępowaniu. Śledztwo prowadzone przez inspekcję pracy jest kontynuowane i ma ustalić, czy przestrzegano przepisów dotyczących bezpieczeństwa i zdrowia w miejscu pracy.
Okoliczności tragedii nadal nie zostały w pełni wyjaśnione. Nie wiadomo również, kiedy prace na budowie będą mogły zostać wznowione.