Dziesiątki rodzin z dziećmi śpią na ulicach Brukseli – „Sytuacja niepokojąca i bezprecedensowa”
Organizacje pomocowe alarmują, że sytuacja osób bez dachu nad głową w Brukseli stała się szczególnie trudna dla rodzin z dziećmi. Każdego wieczoru część z nich opuszcza Hub humanitaire, nie wiedząc,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Organizacje pomocowe alarmują, że sytuacja osób bez dachu nad głową w Brukseli stała się szczególnie trudna dla rodzin z dziećmi. Każdego wieczoru część z nich opuszcza Hub humanitaire, nie wiedząc, gdzie spędzi noc. Tylko między 21 a 27 września o miejsce noclegowe poprosiło 18 rodzin, w których było łącznie 32 dzieci. Dwanaścioro z nich nie ukończyło sześciu lat, a czworo to niemowlęta poniżej pierwszego roku życia.
Organizacje na granicy wydolności
Możliwości przyjmowania kolejnych osób są niemal wyczerpane – ostrzegają w komunikacie Cuistots Solidaires i BelRefugees, wspierane przez Médecins du Monde, Médecins Sans Frontières oraz Samusocial. We wrześniu Samusocial musiał odmówić miejsca 1 935 osobom spośród 2 155, które zwróciły się o pomoc. W prowadzonym przez BelRefugees ośrodku Sister’s House wszystkie miejsca są już zajęte. Na liście oczekujących znajduje się około 50 kobiet oraz 14 dzieci.
Do tej pory Cuistots Solidaires finansowali noclegi hotelowe z darowizn osób prywatnych, gdy nie było dostępnego żadnego innego rozwiązania. Do 18 września organizacja opłaciła w 2026 r. już 1 130 noclegów i zapewniła dach nad głową 270 osobom niepełnoletnim. Z powodu braku środków zapowiada jednak zawieszenie tej formy doraźnej pomocy.
Apel o konkretne działania
Organizacje apelują do władz o szybkie zapewnienie schronienia rodzinom z dziećmi oraz osobom znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji. Domagają się zwiększenia liczby dostępnych miejsc noclegowych, wskazując, że tego lata zlikwidowano 1 000 z 2 000 miejsc finansowanych w ramach Brussels Deal.
Nocleg w hotelu opłacony przez darczyńców nie może stać się standardową odpowiedzią na brak miejsc w placówkach – ostrzegają organizacje.