Gandawska policja studzi doniesienia o bójkach na Gentse Feesten – „W sieci krąży zafałszowany obraz”
Policja i władze Gandawy tonują doniesienia dotyczące liczby oraz skali bójek, do których miało dojść podczas festiwalu Gentse Feesten w miniony weekend. Jak informuje VRT NWS, w mediach...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Policja i władze Gandawy tonują doniesienia dotyczące liczby oraz skali bójek, do których miało dojść podczas festiwalu Gentse Feesten w miniony weekend. Jak informuje VRT NWS, w mediach społecznościowych krążą nagrania przedstawiane jako dowód masowych starć, jednak zdaniem miasta tworzą one całkowicie zniekształcony obraz sytuacji. Według policji liczba takich zdarzeń jest jak dotąd nawet mniejsza niż zwykle.
Spis treści
Zniekształcony obraz w sieci
W mediach społecznościowych publikowane są liczne zdjęcia i nagrania z rzekomo masowych bójek, do których miało dojść w centrum Gandawy w miniony weekend. Zdaniem burmistrza festiwalu Jorisa Vandenbroucke’a (Voor Gent) taki przekaz jest jednak całkowicie nieprawdziwy.
„Przez te filmy ludzie myślą, że Gentse Feesten to miejsce, gdzie wszędzie dochodzi do bijatyk. A nic bardziej mylnego” – mówi Vandenbroucke. Jak dodaje, policja ma wręcz wrażenie, że liczba zdarzeń jest niższa niż w ostatnich latach, a potwierdzają to zgromadzone dane.
Co wydarzyło się w piątkowy wieczór
Burmistrz festiwalu odniósł się również do informacji o masowej bójce w piątek wieczorem. „O żadnym masowym starciu nie ma mowy” – podkreślił. Jak wyjaśnił, doszło do zdarzenia z udziałem czterech młodych osób, które zostało nagrane przez dziesiątki świadków z różnych perspektyw. Zestawienie tych nagrań stworzyło wrażenie, że była to masowa bójka, choć – jak zaznaczył – nie miało to nic wspólnego z rzeczywistym przebiegiem sytuacji.
„Trzymajmy jeszcze kciuki na najbliższe dni, ale do dziś wszystko przebiega całkiem dobrze, a policja właściwie ma wszystko pod kontrolą” – dodał Vandenbroucke.
Każdy jest dziś dziennikarzem
Słowa burmistrza potwierdza Matto Langeraert z gandawskiej policji, który wspomina również wcześniejsze edycje festiwalu. „Gdy jako 18-letni chłopak chodziłem na Gentse Feesten, niestety również dochodziło do tradycyjnych bójek. Teraz każdy ma telefon z aparatem i każdy jest dziennikarzem albo influencerem. I dlatego takie sytuacje są bardziej widoczne niż kiedyś” – mówi.
Frekwencja w weekend otwarcia
Znane są już pierwsze dane dotyczące frekwencji podczas weekendu otwarcia Gentse Feesten. Festiwal odwiedziło około 435 000 osób. To mniej niż przed rokiem, gdy liczba uczestników wyniosła 550 000. „Z pewnością swoje zrobiły mistrzostwa świata w piłce nożnej” – tłumaczy Joris Vandenbroucke.
Jak zauważa, wyraźnie więcej uczestników pojawiało się na festiwalu w godzinach popołudniowych. Każdego dnia na miejscu dyżuruje od 60 do 80 ratowników Czerwonego Krzyża. Poprzedniego dnia udzielili oni pomocy około 200 osobom.