Mieszkańcy kontenerów dla uchodźców z Ukrainy na Watermael-Boitsfort mogą stracić dach nad głową – gmina odwołuje się od przedłużenia projektu
W 2023 r. na terenie Champ des Cailles (niderl. Kwartelveld) na Watermael-Boitsfort ustawiono piętnaście modułowych domów dla uchodźców z Ukrainy. Tymczasowy projekt brukselskiej regionalnej spółki...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W 2023 r. na terenie Champ des Cailles (niderl. Kwartelveld) na Watermael-Boitsfort ustawiono piętnaście modułowych domów dla uchodźców z Ukrainy. Tymczasowy projekt brukselskiej regionalnej spółki mieszkaniowej SLRB/BGHM został niedawno przedłużony o dwa lata, jednak gmina nie zgadza się z tą decyzją i złożyła odwołanie. Sprawa wyszła na jaw podczas posiedzenia rady gminy w tym tygodniu, a opozycja ostrzega, że obecni mieszkańcy mogą zostać bez dachu nad głową.
Tymczasowe domy na łąkach Champ des Cailles
Teren Champ des Cailles należy do spółki mieszkalnictwa socjalnego Le Logis-Floréal. Zajmuje około trzech hektarów i składa się głównie z łąk. To właśnie tam SLRB/BGHM umieściła w 2023 r. piętnaście tymczasowych domów przeznaczonych dla uchodźców.
Pozwolenie na ich postawienie wydano na dwa lata. Niedawno SLRB/BGHM wystąpiła jednak o jego przedłużenie o kolejne dwa lata. Regionalny urząd urban.brussels przychylił się do wniosku, mimo negatywnej opinii gminy.
Opozycja alarmuje
W odpowiedzi władze Watermael-Boitsfort złożyły odwołanie. Wynika to z interpelacji, z którą w tym tygodniu wystąpił na forum rady gminy opozycyjny radny Martin Casier (PS). Polityk skrytykował przy tym fakt, że w konsekwencji obecni mieszkańcy mogą znaleźć się na ulicy.
Jak wyliczył Casier, obecnie na terenie mieszka 48 osób, w tym 22 dzieci. Dwadzieścia siedem z nich korzysta z tymczasowej ochrony przysługującej uchodźcom z Ukrainy. Pozostałe 21 osób otrzymuje wsparcie Samusocial w poszukiwaniu stałego mieszkania.
„Znajdziemy rozwiązanie"
„Pierwotne pozwolenie obowiązywało przez dwa lata i mogło zostać przedłużone" – odpowiedziała Casierowi na posiedzeniu rady gminy radna ds. urbanistyki Charlotte Collet (MR). Zarzuciła także SLRB/BGHM, że wniosek o przedłużenie złożono zaledwie kilka tygodni przed wygaśnięciem pozwolenia, i zwróciła uwagę na obowiązujące przepisy dotyczące standardów jakości mieszkań.
„Te pomieszczenia zaprojektowano z myślą o schronieniu w sytuacjach nadzwyczajnych, a nie po to, by stały przez pięć lat" – podkreśla radna. Region nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.
Jak zapewnia Collet, nawet jeśli pozwolenie zostanie cofnięte, nikt nie zamierza z dnia na dzień wyrzucać ludzi na ulicę. „Odbędą się rozmowy, aby znaleźć rozwiązanie" – zapowiada.