Kamera w każdym nowym aucie będzie śledzić uwagę kierowcy – nowy unijny wymóg budzi pytania o prywatność
Osoby kupujące nowy samochód muszą liczyć się z nowym rozwiązaniem: wbudowana kamera będzie przez całą jazdę sprawdzać, czy kierowca pozostaje skupiony na drodze. Unia Europejska wprowadziła...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Osoby kupujące nowy samochód muszą liczyć się z nowym rozwiązaniem: wbudowana kamera będzie przez całą jazdę sprawdzać, czy kierowca pozostaje skupiony na drodze. Unia Europejska wprowadziła obowiązek stosowania takiego systemu, choć nie wszyscy są do niego przekonani – informuje serwis Redactie24. Eksperci zajmujący się ochroną prywatności ostrzegają, że kierowcy będą podczas jazdy coraz intensywniej monitorowani.
Jak działa nowy system
Każdy nowy samochód opuszczający fabrykę musi być wyposażony w system ostrzegania o rozproszeniu uwagi kierowcy (Advanced Driver Distraction Warning, ADDW). Rozwiązanie wykorzystuje kamerę i czujniki podczerwieni, które przez cały czas obserwują osobę siedzącą za kierownicą.
Na podstawie położenia oczu i głowy system ocenia, czy kierowca jest rozproszony. Jeśli zbyt długo nie patrzy na drogę – na przykład dlatego, że sprawdza powiadomienie w telefonie lub spogląda na coś przy poboczu – technologia uruchamia ostrzeżenie. Na desce rozdzielczej pojawia się wyraźny symbol, któremu towarzyszy sygnał dźwiękowy. W ten sposób Unia Europejska chce skłonić kierowców do szybszego odzyskania koncentracji i ograniczyć ryzyko wypadków.
Co się zmienia dla kierowców
Dla kierowców oznacza to stałe monitorowanie podczas jazdy przez kamerę zamontowaną w pojeździe. System nie rejestruje jednak trasy samochodu, lecz analizuje kierunek spojrzenia oraz ruchy głowy. Gdy wzrok przez zbyt długi czas pozostaje skierowany poza drogę, kierowca automatycznie otrzymuje ostrzeżenie.
System nie przejmuje kontroli nad samochodem ani nie nakłada mandatów. Jego zadaniem jest wyłącznie zwrócenie uwagi kierowcy na to, że zbyt długo nie koncentrował się na prowadzeniu pojazdu.
Pytania o prywatność
Eksperci wskazują, że kierowca będzie znajdował się pod stałą obserwacją, co ich zdaniem wyznacza niepokojący kierunek zmian. Zwolennicy rozwiązania podkreślają natomiast, że system ma ratować życie. Dzięki szybszemu ostrzeganiu osób, których uwaga słabnie, Unia Europejska liczy na dalsze ograniczenie liczby wypadków drogowych spowodowanych rozproszeniem.