De Wever broni belgijskiego dozbrojenia na szczycie NATO w Ankarze – „Zwiększyliśmy wydatki na obronę o 60 procent”
Premier Belgii Bart De Wever przyjechał na szczyt NATO w Ankarze, aby bronić belgijskiego programu dozbrojenia. Jednocześnie wyraził ubolewanie z powodu powtarzających się ataków Donalda Trumpa na...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Premier Belgii Bart De Wever przyjechał na szczyt NATO w Ankarze, aby bronić belgijskiego programu dozbrojenia. Jednocześnie wyraził ubolewanie z powodu powtarzających się ataków Donalda Trumpa na Sojusz – podaje dziennik L’Echo. Szef belgijskiego rządu podkreślił wzrost wydatków wojskowych, rozwój przemysłu obronnego i wsparcie dla Ukrainy. Mimo zapewnień o konstruktywnych rozmowach z amerykańskim prezydentem żałuje jednak jego stałej krytyki wobec NATO.
Belgia zmienia kurs w polityce obronnej
Bart De Wever (N-VA) przybył w środę na szczyt NATO w Ankarze z zamiarem przekonania sojuszników, że Belgia zmieniła podejście do obronności. „W ciągu roku zwiększyliśmy nasze wydatki na obronę o 60 procent” – powiedział, wskazując, że średni wzrost w Europie wynosi 20 procent. „Rozwijamy naszą bazę przemysłową, choć nie dzieje się to wystarczająco szybko” – dodał.
Podczas wystąpienia na szczycie premier miał omówić trzy kwestie: wzrost belgijskich wydatków na obronę, rozwój bazy przemysłowej oraz wsparcie dla Ukrainy. Wszystkie trzy tematy poruszył już z Donaldem Trumpem podczas krótkiego spotkania na marginesie szczytu we wtorek wieczorem. „W odniesieniu do tych trzech tematów panował bardzo dobry nastrój” – zapewnił.
Po latach niedofinansowania Belgia wznowiła wysiłek obronny, zgodnie ze zobowiązaniem podjętym wraz z sojusznikami w Hadze w ubiegłym roku. Chodzi o osiągnięcie do 2035 r. wydatków wojskowych na poziomie równym pięciu procentom PKB.
Wyrazem tej zmiany jest podpisanie przez ministra obrony Theo Franckena, na marginesie szczytu NATO, kilkunastu kontraktów zakupowych i partnerstw wojskowych. Minister zawarł między innymi porozumienie z innymi sojusznikami w sprawie zakupu samolotów Saab na potrzeby projektu wykrywania GlobalEye, który ma zastąpić amerykańskie samoloty Awacs.
Krytyka ze strony Trumpa
Przekaz mający uspokoić sojuszników nie przeszkodził jednak De Weverowi zdystansować się od powtarzającej się krytyki NATO ze strony Donalda Trumpa. „Trump pozostaje bardzo krytyczny wobec NATO i ubolewam nad tym – oświadczył De Wever – ale dla mnie nie podważa to sensu istnienia tej organizacji”.
Po przybyciu do tureckiej stolicy we wtorek Donald Trump oświadczył, że jest „bardzo rozczarowany NATO”. Rozgniewany na Europejczyków, których oskarża o niewystarczające wsparcie Stanów Zjednoczonych podczas wojny z Iranem, amerykański prezydent nie był jednak bardziej ofensywny niż przy wcześniejszych wypowiedziach wymierzonych w Sojusz.
Zdaniem De Wevera sytuacja ta nie podważa więzi Europy z Waszyngtonem. „Stany Zjednoczone od 80 lat są naszym największym sojusznikiem, a NATO chroni nasze bezpieczeństwo” – powiedział, po czym ponownie przypomniał o wysiłkach podejmowanych przez Belgię.
Optymizmu premiera nie podzielają jednak wszyscy członkowie rządu. Obecny w Ankarze minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) ostrożniej ocenił zdolność Belgii do dotrzymania zobowiązania dotyczącego przeznaczenia pięciu procent PKB na obronę. „Osiągnięcie celu pięciu procent nie jest realistyczne dla belgijskich władz, biorąc pod uwagę napięcia obciążające budżety krajowe” – stwierdził w rozmowie z amerykańską agencją Bloomberg.
Wsparcie dla Ukrainy
Premier ponownie potwierdził wsparcie Belgii i jej sojuszników dla Ukrainy. „Przeznaczymy 70 miliardów euro pomocy wojskowej dla Ukrainy. To ostrzeżenie dla Putina. A każdy wie, że takiego ostrzeżenia się tak po prostu nie wycofuje” – powiedział.
Zapytany o ewentualną rozmowę na temat zwycięstwa Belgii nad Stanami Zjednoczonymi w piłce nożnej, De Wever uciął temat. Premier nie poruszył tej kwestii podczas spotkania z Trumpem. „W ogóle nie było mowy o rozmowie o piłce nożnej, w każdym razie nie z nim” – rzucił.
Przy okazji De Wever ponowił propozycję udziału Belgii w rozminowywaniu cieśniny Ormuz. „Dysponujemy istotnymi zdolnościami, które można do tego skierować” – podsumował, wskazując na saperów.
Zdaniem De Wevera ataki na Iran, które grożą przyćmieniem szczytu NATO, nie leżą w gestii Sojuszu. „Artykuł 5 NATO dotyczy wspólnej obrony. Nie stanowi on, że jeśli zdecydujecie się zaatakować, wszyscy pozostali partnerzy muszą wziąć w tym udział. A jeśli tak jest, to nie jest to uzasadnione” – powiedział, krytycznie odnosząc się do operacji przeprowadzonej przez Stany Zjednoczone przeciwko Iranowi.
„Nie można powiedzieć, że przebiega to gładko” – ocenił, dodając, że nie wie, czy niedawne bombardowania zakończą zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. W przekonaniu premiera napięcia na Bliskim Wschodzie nie powinny odwracać uwagi NATO od priorytetu, jakim jest wzmocnienie wspólnej obrony wobec Rosji oraz trwałe wsparcie dla Ukrainy.