De Lijn likwiduje linie autobusowe – dzieci ze szkoły specjalnej spędzą jeszcze więcej czasu w drodze
W szkole specjalnej Zonnebos w ‘s-Gravenwezel i Brasschaat narastają obawy po informacji o likwidacji linii autobusowych od września. De Lijn tłumaczy zmiany koniecznością oszczędności. Na...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W szkole specjalnej Zonnebos w ‘s-Gravenwezel i Brasschaat narastają obawy po informacji o likwidacji linii autobusowych od września. De Lijn tłumaczy zmiany koniecznością oszczędności. Na dwóch kampusach placówki zniknąć mają łącznie trzy linie, przez co ponad 40 dzieci będzie spędzać w autobusie jeszcze więcej czasu.
Spis treści
Szkoła dowiedziała się wczoraj, że od września zlikwidowane zostaną trzy linie autobusowe, ponieważ De Lijn musi szukać oszczędności. Zonnebos ma trzy kampusy, a zmiany obejmą dwa z nich. Na kampusie w Brasschaat zniknie jedna linia, natomiast w ‘s-Gravenwezel – dwie.
Nawet ponad dwie godziny w jedną stronę
“Dotąd obowiązywała zasada, że dzieci mogą spędzać w autobusie maksymalnie półtorej godziny, ale już teraz ten limit nie zawsze jest przestrzegany” – mówi Anne Vandecasteele, koordynatorka transportu uczniów. Po likwidacji trzech linii czas dojazdu ma się jeszcze wydłużyć. “Chodzi o autobus z Linkeroever w Antwerpii, z Nijlen i Zandhoven oraz z Brasschaat. Te dzieci zostaną przeniesione do innego autobusu. Niektóre mogłyby przez to spędzać w nim ponad dwie godziny w jedną stronę.”
Centralne przystanki coraz dalej od domu
Vandecasteele zwraca uwagę również na zmianę miejsc zbiórki. “Dzieci już teraz nie zawsze są odbierane spod domu, lecz na przykład z placu w miejscowości albo spod supermarketu. Centralnych przystanków będzie jednak mniej, a to oznacza, że będą położone jeszcze dalej od domu.”
W praktyce rodzice będą musieli pokonywać większy dystans, aby odprowadzić dziecko na miejsce zbiórki. “Mamy dzieci z niepełnosprawnościami fizycznymi i intelektualnymi. Niektórzy rodzice mają więcej niż jedno dziecko i muszą wtedy przejść na przykład ponad kilometr do wspólnego przystanku. Ci ludzie przecież także muszą chodzić do pracy. To dramatyczna sytuacja.”
Wyjazd przed świtem, powrót wieczorem
“Mamy uczniów, którzy dojeżdżają z Essen czy Merksplas. Te dzieci rano są odbierane jako pierwsze, a wieczorem odwożone do domu jako ostatnie. Niektóre już teraz wsiadają o 6.15 i wracają do domu dopiero o 18.30” – opowiada Vandecasteele.
Koordynatorka podkreśla, że szczególnie mocno odczuwają to najmłodsze dzieci. “Mamy przedszkolaków, dzieci w wieku dwóch i pół oraz trzech lat, które już teraz zbyt długo siedzą w autobusie. Niektóre zmoczyły się w drodze, innym robi się niedobrze. To sytuacje nie do przyjęcia.”