Pielęgniarz środowiskowy skazany na 36 miesięcy więzienia – poniżające zdjęcia pacjentów i kradzieże
Sąd karny w Brukseli skazał w środę 47-letniego pielęgniarza środowiskowego pochodzącego z Lebbeke we Flandrii Wschodniej na karę 36 miesięcy więzienia, z czego połowa w zawieszeniu. Mężczyzna robił...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Sąd karny w Brukseli skazał w środę 47-letniego pielęgniarza środowiskowego pochodzącego z Lebbeke we Flandrii Wschodniej na karę 36 miesięcy więzienia, z czego połowa w zawieszeniu. Mężczyzna robił poniżające zdjęcia kilku pacjentom i udostępniał je koledze z pracy. Okradł również jednego z podopiecznych, a podczas przeszukania jego domu znaleziono 70 000 euro w gotówce, których legalnego pochodzenia nie udało się wykazać.
Spis treści
Sprawa zaczęła się od kradzieży
Mężczyzna, występujący w aktach jako C., pracował jako pielęgniarz środowiskowy od ponad dwudziestu lat. Zajmował się osobami w ich domach oraz w placówce dla osób z niepełnosprawnością.
Na początku 2023 r. jeden z pacjentów zgłosił się na policję, podejrzewając go o kradzież. Starszemu mężczyźnie udało się nagrać jedno ze zdarzeń. Gdy policja zatrzymała pielęgniarza wkrótce potem, miał on przy sobie skradzione banknoty. Funkcjonariusze znaleźli też w jego samochodzie obrączkę należącą do innego pacjenta.
Przeszukanie telefonu zmieniło charakter sprawy
Sprawa przybrała inny obrót, gdy policja przeanalizowała telefon komórkowy pielęgniarza. Znaleziono w nim rozmaite zdjęcia pacjentów opatrzone poniżającymi komentarzami, które mężczyzna udostępniał koledze z pracy. Ten drugi również przesyłał podobne fotografie.
W domu C. zabezpieczono ponadto 70 000 euro w gotówce. Mężczyzna twierdził, że przechowuje te pieniądze na prośbę znajomego, jednak sąd całkowicie odrzucił to wyjaśnienie.
Wyrok dla pielęgniarza i dwóch innych osób
W środę C. został uznany za winnego poniżającego traktowania, kradzieży w miejscu zamieszkania innej osoby oraz prania pieniędzy. Sąd wymierzył mu karę 36 miesięcy więzienia, w połowie w zawieszeniu.
Kolega z pracy oraz znajomy, który utrzymywał, że znalezione pieniądze należą do niego, zostali skazani na kary prac społecznych w wymiarze odpowiednio 150 i 120 godzin.