Belgia szykuje „cyfrowy zakaz” dla sprawców przestępstw w sieci – projekt ustawy trafi do debaty we wrześniu
Osoby dopuszczające się przestępstw w internecie mogłyby w Belgii tracić na pewien czas dostęp do platform cyfrowych. Takie rozwiązanie zapowiedziała w środowym komunikacie Vanessa Matz, minister...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Osoby dopuszczające się przestępstw w internecie mogłyby w Belgii tracić na pewien czas dostęp do platform cyfrowych. Takie rozwiązanie zapowiedziała w środowym komunikacie Vanessa Matz, minister odpowiedzialna za cyfryzację (Les Engagés). W rozmowie z dziennikiem La Dernière Heure poinformowała, że projekt ustawy jest obecnie przygotowywany i że ma nadzieję przedstawić go do debaty już we wrześniu. Inspiracją dla belgijskiej inicjatywy jest pierwsze zastosowanie takiego mechanizmu we Francji.
Spis treści
Czasowe wykluczenie z platform
Nowe narzędzie pozwalałoby czasowo wykluczać wybrane osoby z platform cyfrowych po popełnieniu przestępstwa w sieci. Chodzi między innymi o cyberprzemoc, rozpowszechnianie intymnych zdjęć bez zgody, wypowiedzi nienawistne lub nawołujące do przemocy, a także propagandę terrorystyczną.
W środę 5 sierpnia streamerzy występujący pod pseudonimami Naruto i Safine zostali skazani we Francji na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, połączone z sześciomiesięcznym zakazem korzystania z określonych platform. Chodziło o przemoc i upokarzanie w internecie, które poprzedziły śmierć Jeana Pormanove’a podczas transmisji na żywo w 2025 r. Było to pierwsze w historii Francji zastosowanie tej kary dodatkowej, wprowadzonej ustawą o zabezpieczeniu i regulacji przestrzeni cyfrowej (SREN), ogłoszoną w 2024 r.
Jak podkreśla Vanessa Matz, sprawcy nękania w sieci powinni móc zostać wykluczeni z mediów społecznościowych. „Celem jest położenie kresu poczuciu bezkarności w internecie oraz zapobieganie powrotowi do przestępstwa” – zaznacza minister.
Nowe narzędzie w rękach wymiaru sprawiedliwości
Zakaz miałby przyjąć formę kary dodatkowej, co poszerzyłoby wachlarz środków dostępnych dla sądów. „To jak odebranie prawa jazdy: kiedy kierowca popełnia poważne wykroczenie, na przykład prowadzi pod wpływem alkoholu albo z nadmierną prędkością, sędzia może uzupełnić karę o czasowe odebranie prawa jazdy. Analogicznie osoba, która wykorzystuje media społecznościowe do popełnienia poważnego przestępstwa, mogłaby zostać z nich czasowo wykluczona” – wyjaśnia minister.
Matz zwróciła się jednocześnie o opinię do belgijskiego urzędu ds. usług pocztowych i telekomunikacji IBPT/BIPT. Chodzi o konkretne zasady wdrożenia tego rozwiązania, zwłaszcza w kwestii identyfikacji użytkowników i kontroli, przy poszanowaniu praw podstawowych i prywatności.
Koniec ze złośliwą anonimowością
Prace nad tym mechanizmem wpisują się w szerszy proces legislacyjny, którego celem jest wyeliminowanie złośliwej anonimowości w sieci. Posługiwanie się pseudonimem pozostałoby dozwolone, ale wymiar sprawiedliwości mógłby uchylić tę zasłonę w przypadku popełnienia przestępstwa.