Sprawa kredytów mieszkaniowych Crelan – prokuratura mówi o ponad 12 000 potencjalnych poszkodowanych
Sprawa banków Crelan i Crelanco, która w poniedziałek trafiła przed francuskojęzyczny sąd karnym w Brukseli, mogła dotyczyć ponad 12 000 osób poszkodowanych – twierdzi prokuratura. Chodzi o...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sprawa banków Crelan i Crelanco, która w poniedziałek trafiła przed francuskojęzyczny sąd karnym w Brukseli, mogła dotyczyć ponad 12 000 osób poszkodowanych – twierdzi prokuratura. Chodzi o klientów, którzy w latach 2008-2016 zaciągnęli w tych bankach kredyt mieszkaniowy na zakup nieruchomości albo na refinansowanie kredytu udzielonego wcześniej przez inną instytucję. Oba banki są podejrzewane o nieprawidłowości przy naliczaniu odsetek od tysięcy takich umów.
Spis treści
Choć potencjalnie w sprawie mogłoby wystąpić nawet 12 000 stron, w procesie rozpoczętym w poniedziałek w Brukseli z powództwem cywilnym przeciwko obu bankom wystąpiła tylko jedna kobieta. Była prowadząca niezależną agencję, oznaczona inicjałami B.M., dochodzi swoich praw od 2008 r. – najpierw na drodze cywilnej, a obecnie w postępowaniu karnym.
“Pojęcie poboru” w centrum sprawy
Po żmudnym początku postępowania prokuratura ostatecznie przedstawiła własną interpretację akt. Na podstawie dokumentów zabezpieczonych podczas przeszukań w siedzibach obu banków w marcu 2018 r. prokurator ocenił, że Crelan i Crelanco przez lata – od 2008 do 2016 r. – utrzymywały wątpliwą wykładnię pojęcia poboru, mimo kilku wewnętrznych sygnałów ostrzegawczych. To właśnie to pojęcie, a przede wszystkim sposób jego rozumienia, znajduje się w centrum sprawy. Prokurator przyznał, że obowiązujące w tym zakresie prawo jest “problematyczne”, uznał jednak, że banki stosowały praktykę zawyżania opłat ze szkodą dla kredytobiorców.
Uprzedzając jeden z argumentów obrony, prokurator przypomniał, że niezgodna z prawem interpretacja przepisu nie stanowi sama w sobie przestępstwa. Do odpowiedzialności karnej konieczny jest bowiem zamiar oszukańczy.
Liczne stwierdzone naruszenia
Zdaniem prokuratury banki odpowiadają w tej sprawie za fałszerstwo i posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami, manipulowanie danymi informatycznymi, oszustwo oraz nieuczciwą lub wprowadzającą w błąd praktykę handlową. Prokuratura uznaje wyniki przeszukań przeprowadzonych przez śledczych za “niepodważalne” elementy akt. Prosząc protokolanta o wyjęcie konkretnych dokumentów z obszernych kartonów, prokurator zatrzymał się między innymi na piśmie z 13 grudnia 2027 r., w którym jeden z banków stwierdza, że “nie ma mowy” o zmianie systemu.
W ocenie prokuratora z dokumentów tych jednoznacznie wynika, że stanowisko banków było “wyraźnie problematyczne”, klauzule nie były “wystarczająco precyzyjne”, a źródłem problemu był błąd informatyczny. Jak cytował prokurator podczas poniedziałkowej rozprawy, należało “natychmiast dostosować kredyt mieszkaniowy”. Według niego Crelan i Crelanco przez kilka lat, mając świadomość sytuacji, utrzymywały interpretację tego pojęcia odmienną od tej stosowanej przez inne banki.
Wniosek o konfiskatę korzyści majątkowych
Ze względu na czas, jaki upłynął od zakończenia długiego postępowania, prokurator wnosi wobec Crelan i Crelanco o stwierdzenie winy albo o zawieszenie ogłoszenia wyroku. Przede wszystkim domaga się jednak konfiskaty korzyści majątkowych, które oba banki miały uzyskać z nienależnie pobranych odsetek od około 12 000 kredytów hipotecznych. Korzyści te wynoszą 1,272 mln euro w przypadku Crelan i 488 000 euro w przypadku Crelanco, czyli łącznie 1,76 mln euro.
Obrona, która rozpoczęła swoje wystąpienie w poniedziałek od przypomnienia, że od 2010 r. powództwa strony cywilnej były oddalane na drodze cywilnej, kontynuowała argumentację we wtorek przed 69. izbą karną.