Sala eventowa Lift Brussels zamknięta po nocnej kontroli – 23 osoby pracowały na czarno
Brukselska sala eventowa Lift Brussels przy quai des Usines została zamknięta po wykryciu szeregu nieprawidłowości podczas imprezy odbywającej się w nocy z soboty na niedzielę – ustaliła...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Brukselska sala eventowa Lift Brussels przy quai des Usines została zamknięta po wykryciu szeregu nieprawidłowości podczas imprezy odbywającej się w nocy z soboty na niedzielę – ustaliła agencja Belga w brukselskiej prokuraturze do spraw pracy. Kilkadziesiąt osób wykonywało tam pracę bez wymaganego zgłoszenia, a służby celne zajęły tysiące butelek mocnego alkoholu sprzedawanego bez odpowiednich zezwoleń.
Ponad 20 stwierdzonych naruszeń
„Kontrola odbyła się w nocy z soboty na niedzielę, w trakcie trwającej imprezy” – wyjaśnia Valentina Marocchi, rzeczniczka brukselskiej prokuratury do spraw pracy. „W operacji uczestniczyła policja brukselska oraz kilka służb inspekcji socjalnej, w tym służba kontroli dobrostanu w pracy, służba kontroli przestrzegania prawa pracy, służby celne, a także inspekcje federalnego ministerstwa gospodarki SPF/FOD Économie, federalnego ministerstwa zdrowia publicznego SPF/FOD Santé publique oraz miasta Brukseli” – dodaje.
W chwili rozpoczęcia kontroli imprezę przerwano, a uczestników ewakuowano. Inspektorzy stwierdzili 23 naruszenia obowiązku zgłoszenia Dimona, czyli natychmiastowej deklaracji, za pomocą której pracodawca informuje zakład ubezpieczeń społecznych ONSS/RSZ o rozpoczęciu i zakończeniu pracy przez każdego pracownika. Oznacza to, że 23 osoby pracowały bez zgłoszenia.
Kontrola wykazała również, że taras przy lokalu urządzono bez wymaganego zezwolenia. Obiekt nie miał ponadto licencji na prowadzenie działalności gastronomicznej Horeca, wydawanej przez miasto Bruksela. Służby celne zajęły także tysiące butelek mocnego alkoholu, na którego sprzedaż nie uzyskano odpowiednich zezwoleń.
Salę opieczętowano. Brukselska prokuratura do spraw pracy czeka obecnie na kontakt ze strony firmy odpowiedzialnej za obiekt, aby przekazać jej warunki konieczne do zdjęcia pieczęci.